Logo
Skandal w PE: Lewandowski łamie niepisaną zasadę i krytykuje rząd kraju, z którego pochodzi

fot. Wikimedia Commons

14 września 2016 08:12

Po wystąpieniu Janusza Lewandowskiego w Parlamencie Europejskim pozostaje z pewnością niesmak. Wśród polityków, występujących poza granicami kraju panuje niepisana zasada, że nie atakuje się rządu, polityki państwa, z którego się pochodzi. Inaczej mówiąc - "Nie pierze się własnych brudów" na arenie międzynarodowej. Europoseł Janusz Lewandowski złamał wczoraj tę zasadę.

"To jest debata o nadużyciach obecnej władzy, które niosą poważne zagrożenia dla demokracji i swobód obywatelskich i tym samym obracają się przeciw własnemu społeczeństwu. Polska rozumiana jako dzieło zbiorowe Polaków ostatniego ćwierćwiecza jest powodem do dumy" - mówił na niemal pustej sali Parlamentu Europejskiego.

"Przeszliśmy długą drogę od zadawnionych uprzedzeń po mocną pozycję w UE, silną, dynamiczną gospodarkę i powszechny szacunek. Również tu, na tym forum, przeżywaliśmy podniosłe chwile, gdy Jerzy Buzek, jako pierwszy zza żelaznej kurtyny, został obrany prezydentem Parlamentu Europejskiego, gdy 28 rządów reprezentuje tutaj Donald Tusk, szef Rady Europejskiej, człowiek z Gdańska, gdzie narodziła się "Solidarność"" - kontynuował.

"To, co jest złe, tego nie da się osłonić mandatem uzyskanym w wyborach, bo przecież Polacy nie głosowali na paraliż Trybunału Konstytucyjnego, który jest gwarantem przestrzegania prawa, nie głosowali na czystki w mediach publicznych. Dodam jeszcze, że żadne wybiórcze publikowanie wyroków TK nie poprawia tej sprawy. A już próba prokuratorskiego ścigania szefa, prezesa Trybunału, zupełnie nie mieści się w normach naszego świata. Polacy nie głosowali w wyborach parlamentarnych na czystki w mediach publicznych, ogromne, 190 dziennikarzy zamienionych w tubę propagandy rządowej. Polacy nie głosowali na niszczenie służby cywilnej i kolonizowanie całej przestrzeni publicznej wedle zasady - mierny, ale wierny" - krytykował Lewandowski.

Paweł Jaworski
Źródło: europarl.europa.eu