Logo
Służbowy wyjazd z ministrem Macierewiczem i impreza w nocnym klubie. Tak bawił się Bartłomiej Misiewicz

źródło: fakt.pl

23 stycznia 2017 11:23

Bartłomiej Misiewicz zaliczył udany wyjazd do Białegostoku. Po załatwieniu spraw służbowych, rzecznik MON balował w jednym z nocnych klubów w stolicy Podlasia. Limuzyna, ochroniarz, szastanie pieniędzmi, nagabywanie studentek i proponowanie pracy każdemu, kto rozpozna kim jest - komentuje "Fakt". 

Bartłomiej Misiewicz umie się zabawić. Jak relacjonują świadkowie, pod klub przyjechał ekskluzywną limuzyną z ochroną i przyjacielem, którego przedstawiał jako "człowiek ministra rolnictwa Krzysztofa Jurgiela". Podczas samej imprezy nagabywał DJ'a aby ten ogłosił wszystkim klubowiczom, że jest z nimi Bartłomiej Misiewicz. Ponadto stawiał kolejki wszystkim przy barze. 

– Kleił się trochę, ale odpychałam go – opowiadała jedna z dziewczyn. Przyznała, że Misiewicz dał jej nawet numer telefonu. Świadkowie twierdzą, że inna kobieta wręcz przed nim uciekała, z kolei następnej proponował pracę w MON. 

Jeden z uczestników imprezy relacjonuje, że napotkał Misiewicza w palarni. – Choć interesuję się polityką to sam na początku nie ogarnąłem tego, że to ten słynny Misiek nas odwiedził – mówi Paweł. – A ty?! Chcesz być ministrem obrony terytorialnej w kraju? – zapytał rzecznik MON. – Rozpoznałem go wtedy i spytałem: „Bartuś to ty?" – opowiada Paweł. Następnie Misiewicz zaprowadził go do swojego stolika, gdzie stawiał wszystkim wódkę. 

Bartłomiej Misiewicz jednak wszystkiemu zaprzecza. Twierdzi, że faktycznie bawił się w nocnym klubie, jednak czas spędzał tam kulturalnie. Rzecznik MON zaprzecza doniesieniom o flirtach z młodymi kobietami, rozmowom o pracy w MON czy ostentacyjnemu szastaniu gotówką. 

Impreza obyła się w nocy z czwartku na piątek, czyli z 19 na 20 stycznia. Następnego dnia po wizycie w klubie miała miejsce właściwa część wizyty. W Wojewódzkim Sztabie Wojskowym w Białymstoku, szef MON Antoni Macierewicz w asyście Bartłomieja Misiewicza, otwiera punkt informacyjny dla kandydatów do służby w Wojskach Obrony Terytorialnej. Wiceprezes PiS mówił - To historyczny dzień, nie mniej istotny jak obecność wojsk amerykańskich w Polsce.  

źródło: fakt.pl
BS