Logo
Spiskowcy nie chcieli zabić Erdogana!

wikipedia.org

18 lipca 2016 10:33

Puczyści mieli wysłać oddział sił specjalnych w celu zabicia prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana. Ten wcześniej odleciał do Stambułu. Namierzyły go dwa pilotowane przez puczystów samoloty F 16, jednak z niewiadomych przyczyn nie otworzyły ognia. Kilk godzin później przewrót załamał się.

Informację o możliwości wyeliminowania Erdogana przekazała agencja Reutera.

W trakcie lotu zbliżyły się do jego samolotu co najmniej dwa myśliwce F-16 pilotowane przez uczestników puczu. Ich urządzenia radarowe były ustawione na maszynę prezydenta oraz dwa eskortujące ją myśliwce F-16 - powiedział agencji, były wojskowy, który ma znać przebieg próby zamachu stanu w nocy z piątku na sobotę. - Pozostaje tajemnicą, dlaczego nie otworzyli ognia - dodał. Informacje te potwierdziły także dwa źródła w tureckich władzach, nie podając jednak szczegółów.

Hotel, gdzie przebywał Erdogan, miał zostać zbombardowany krótko potem, jak Erdogan go opuścił. Informator Reutera twierdzi również, że celem puczystów w Stambule miał być również premier Binali Yildirim, udało mu się jednak uciec o włos.

Recep Tayyip Erdogan, pełniąc różne funcje, rządzi Turcją od 2003 r. Po nieudanej próbie zamachu rozpoczął czystkę. Aresztowano 6 tys. osób, w tym wielu wyższych dowódców wojskowych i 11 sędziów Sądu Najwyższego. Poszukiwania kolejnych rzekomych członków spisku wciąż trwają. Planuje się przywrócenie kary śmierci.

Fethullah Gulen, opozycjonista turecki przebywający w USA, oskarżany przez władze o organizację puczu twierdzi, że za nieudanym zamachem stanu stoi prezydent Recep Tayyip.

W programie Kawa na ławę w TVN24 politycy opozycji skłaniali się do tezy, że cały zamach stanu został wyreżyserowany przez Erdogana. Wersji tureckich władz bardziej starał się bronić jedynie reprezentant PiS.

Czyt. także: Pucz zorganizował sam Erdogan?

Źródło: tvn24.pl/wp.pl/onet.pl

DZ