Logo
Syria: Polak zatrzymany pod zarzutem działalności terrorystycznej. Zostanie skazany na karę śmierci?

18 sierpnia 2016 13:39

Zatrzymany to 54-letni Leszek Panek z Wrocławia, który figurował na liście zaginionych fundacji Itaka. Mężczyzna był znany w stolicy Dolnego Śląska z ostrzegania mieszkańców przed „zbliżającą się apokalipsą”. W chwili aresztowania przebywał w rejonie syryjskiego miasta Homs, gdzie toczyły się walki pomiędzy siłami opozycji i armią Baszara al-Asada.​

Polak został aresztowany przez syryjską armię rządową w okolicach miasta Homs. Do zatrzymania doszło w lutym. Leszek Panek został postrzelony w nogę, gdy na widok żołnierzy sięgnął do kieszeni. Wojskowi obawiali się, że próbuje zdetonować ładunek wybuchowy, tymczasem 54-latek miał sięgać po swój paszport.„Leszek Panek zaginął 10 grudnia 2015 roku. we Wrocławiu. Zaginiony ma 54 lata, 175 cm wzrostu i brązowe oczy. Zaginiony do dnia dzisiejszego nie skontaktował się z rodziną.” – taki komunikat można było przeczytać na stronie fundacji Itaka.

Jak podaje portal Inside Syria, Leszek Panek był znany we Wrocławiu. Po mieście poruszał się samochodem obklejonym wizerunkami Jezusa i Matki Boskiej, z krzyżem i głośnikami na dachu. Wrocławianie często mogli usłyszeć jego nawoływania do „nawracania się na wiarę w Jezusa” i ostrzeżenia przed „nadciągającą apokalipsą”. Leszek Panek podróżował ze swoimi „kazaniami” po Europie. Tym razem postanowił wybrać się do Syrii, do której miał dotrzeć przez libańską granicę. Na swojej stronie internetowej pisał o „obecności Antychrysta wśród terrorystów Państwa Islamskiego”. 

Polak został oficjalnie zatrzymany za działalność terrorystyczną, za którą w Syrii grozi kara śmierci. 

Natalia Wiślińska

Źródło: bankier.pl