Logo
Szokujące zeznania policjantki w sprawie Amber Gold uderzają w Prokurator!

18 listopada 2016 08:51

Wczoraj, przed komisją śledczą ds. Amber Gold stanęła Katarzyna Tomaszewska-Szyrajew, funkcjonariusz komendy miejskiej w Gdańsku, która prowadziła dochodzenie w śledztwie dotyczącym Marcina P. i Amber Gold. Jej zeznania obnażają skandaliczne funkcjonowanie prokuratury w tej sprawie!

Sąd postanowił, by przejęcie dokumentacji odbyło się tak, „by w miarę możliwości, nie sparaliżowało działalności spółki”. Po raz pierwszy spotkałam się z sytuacją, by tak wydawać dokumenty [...] Marcin P. wykręcał się od przekazania dokumentów. (…) Twierdził, że znajdują się one w różnych siedzibach spółki, które mieszczą się w różnych miastach. Marcin P. wyjeżdżał na urlop, co też przedłużyło całe postępowanie [...] Był utrudniony kontakt z prokurator Kijanko. Były problemy z zabezpieczeniem dokumentacji. Biegły przeciągał w czasie przeprowadzenie opinii [...] Odnoszę wrażenie, że nie przekazano mi znacznej części dokumentów sprawy - mówiła wczoraj funkcjonariuszka Policji.

Z zeznań wyłaniał się obraz Prokuratury, Sądu oraz pozostałych instytucji, które zamiatały szokującą aferę pod dywan.

PJ
Źródło: wpolityce