Logo
Szydło mocno o Tusku: "Nie wyobrażam sobie, żeby Schulz zgodził się na to, żeby w taki sposób krytykować Niemcy w EU"

18 stycznia 2017 09:39

Premier Beata Szydło była gościem Bogdana Rymanowskiego w "Jeden na jeden", gdzie komentowała między innymi sytuację wokół kryzysu parlamentarnego oraz kwestię zapowiadanego przyjazdu Angeli Merkel do Polski. Padła nawet konkretna deklaracja w sprawie pytania, jakie na pewno pojawi się w rozmowie z kanclerz Niemiec.

"To ja raczej zapytam Angelę Merkel, czy Donald Tusk będzie kandydatem grupy EPP na przewodniczącego. bo decyzje dot. wyboru szefów poszczególnych struktur europejskich tak naprawdę są w rękach politycznych i wybór obecnego przewodniczącego parlamentu najlepiej pokazał, że to właśnie pomiędzy grupami rozstrzyga się ta gra" – mówiła Beata Szydło.

"W tej chwili będę oczekiwała, jakie zostaną podjęte decyzje na szczeblu PE w grupach politycznych, bo to wiążąca decyzja. Wielokrotnie mówiliśmy, że Donald Tusk jako przewodniczący RE, jego przewodniczenie z punktu interesów Polski nie było najlepszym przewodniczeniem" – podkreśliła premier.

"Tusk był bezstronny wtedy, kiedy Polska była szkalowana, kiedy były próby dyskredytowania polskiego rządu. Wtedy nie próbował bronić Polski. Uważam, że powinien był wykazać większą aktywność w przekonywaniu, że Polska jest demokratycznym, stabilnym państwem. To w interesie nas wszystkich. Nie wyobrażam, że przewodniczący Schulz zgodziłby się na to, żeby Niemcy były w taki sposób poddawane krytyce na poziomie UE" – przekonywała.

"Donald Tusk musi sobie odpowiedzieć, czy jest bardziej politykiem PO, uderzającym w polski rząd, czy Polakiem piastującym bardzo odpowiedzialną funkcję w UE i wtedy oczekuję od niego, że mimo, iż to funkcja europejska i jako urzędnik europejski powinien zajmować się sprawami dot. całej UE, ale tak, jak pozostali przedstawiciele piastujący funkcje europejskie z poszczególnych państw jednak wtedy, kiedy trzeba, broni interesu Polski" – mówiła szefowa rządu.

PJ
Źródło: "Jeden na jeden" TVN24