Logo
Szymon Majewski: nie będę jechał po swoim kraju

8 maja 2016 05:00

W jednym z wywiadów znany satyryk – Szymon Majewski – skomentował obecną sytuację w Polsce. Mężczyzna przyznał, że choć nie wszystko mu się podoba, nie zamierza pluć na swój kraj.

"Nie podoba mi się wiele rzeczy. Nie jest fajne to, co się dzieje z Trybunałem. Ale jak przyjdzie do mnie francuski dziennikarz, nie będę jechał po swoim kraju" – tymi słowy Majewski zaprezentował swoje stanowisko wobec wydarzeń rozgrywających się obecnie na polskiej scenie politycznej. Satyryk znany jest z ciętego humoru. W swoich programach żartował z polityków wszelkich opcji politycznych, wyśmiewając także antypisowskie nastawienie Tomasza Lisa: "W tej chwili w Polsce walczą ze sobą dwie wielkie partie: PiS czyli Prawo i Sprawiedliwość i LiS - Lewo i Sprawiedliwość", czy: "Jarosław Kaczyński to mógłby się uspokoić ze względu nie na demokrację, a na Lisa. Zaraz Tomkowi coś strzeli!"

W odpowiedzi na kąśliwe uwagi, Tomasz Lisa zwrócił się z apelem do władz TVP, prosząc w nim o zatrudnienie dla Majewskiego, który jego zdaniem zabiega o uznanie nowej władzy. Co prawda Jacek Kurski proponował satyrykowi pracę w Telewizji Polskiej, zastrzegł jednak, że "Ojczyznę kochać trzeba i szanować". Majewski odrzucił ofertę pracy, jednak przyznał, że podziela ten pogląd i nikt poza nim samym go nie cenzuruje. "(...)Sam siebie trochę cenzuruję. Wiem, gdzie jest przegięcie i nie potrzebuję do tego dodatkowego gremium" – zapewnia. 


NPo

Źródło: wp.pl