Logo
Szymon Majewski: „Tak dostałem propozycję od Kurskiego”

www.commons.wikimedia.pl

8 maja 2016 13:38

Z dziennikarzem Szymonem Majewskim rozmawiała reporterka portalu „Wp.pl” Ewa Koszowska. Szymon Majewski odniósł się do bieżącej sytuacji politycznej:

„Mamy w Polsce niezadowoloną grupę z tego, że przegrała wybory. I drugą grupę, która wygrała wybory i... Też jest niezadowolona. To jest dziwne. I ja teraz jestem między młotem i kowadłem. Bo ciągle albo po dupie dostaję, albo jestem dopieszczany przez jedną i drugą stronę, w zależności od tego, jaki greps zrobię”.

Satyryk zauważa, że w Polsce są sprawy „przegięte”.

 „Nie podoba mi się wiele rzeczy. Nie jest fajne to, co się dzieje z Trybunałem. Ale jak przyjdzie do mnie francuski dziennikarz, nie będę jechał po swoim kraju”- konstatuje.

Satyryk komentuje też propozycję pracy w TVP, jaką otrzymał od Jacka Kurskiego: „Zaproponował i bardzo mu za to dziękuję. Bo ja w ogóle nie mam problemu z pójściem do tej stacji jako gość i pogadania na różne tematy. Myślałem na początku, że to są żarty. Mieliśmy dowcipną rozmowę, bo on jest żartobliwy, śmieszny”.

„Powiedziałem mu, wprost, że niestety, w tej chwili jest takie ciśnienie, że nie wyobrażam sobie, iż nagle z przyklejonym uśmiechem wchodzę tam udając, że nic się nie stało. A najśmieszniejsze jest to, że paradoksalnie ja wierzę w to, że on dałby mi wolność”- komentuje swoją odmowę Szymon Majewski.

Dziennikarka zasugerowała, że z posiadanych przez nią informacji wynika, iż nie zgodził się na te pracę ze względu na przymus cenzury. Wtedy Majewski odparł: „Powiedział (Kurski), że jest jeden warunek. Ojczyznę kochać trzeba i szanować. Prawda jest taka, że ja też w to wierzę. I jak już wspominałem wcześniej, sam siebie trochę cenzuruję. Wiem, gdzie jest przegięcie i nie potrzebuję do tego dodatkowego gremium. Chciałbym, by w Polsce zrozumiano, że facet uprawiający satyrę stara się śmiać ze wszystkiego, co mu się wydaje dziwne. I on sam dokonuje wyboru. I naprawdę może się śmiać z partii, która rządzi i może się śmiać z partii, która jest w opozycji. Może się śmiać nawet z tych, na których głosował: i z Bronka, i z Nowaka czy Tuska. Ja naprawdę głosowałem na PO. Po prostu nie ze wszystkiego jestem zadowolony”- oznajmił satyryk.

Facecjonista odniósł się również do reguł, które rządzą, choć wcale nie powinny mediami. Oznajmił:

„Gdyby TVP szła w kierunku BBC, umieszczając misyjne tematy nie tylko w informacji czy publicystyce, ale także w innych produkcjach, byłoby super. Tylko, że BBC ma oddelegowane neutralne politycznie ciało doradcze, zajmujące się stacją, która jest poza kontrolą partyjną. A u nas zawsze będzie żonglerka(…)”.

„Marzyłbym o TVP całkowicie niezależnej od polityki. Oczywiście, telewizja nie zawsze była polityczna, miała swoje białe plamy. Tylko, że teraz tych obszarów neutralnych jest coraz mniej. Nie wyobrażam sobie, bym w tej chwili miał ze swoją gębą prowadzić tam jakiś cykliczny program. Tu się już pojawia jakaś historia legitymizowania czegoś”- podsumował Szymon Majewski.

paw

Źródło: www.wp.pl