Logo
Tomasz Lis totalnie odleciał? Jest zły na Unię za nieskuteczność w...narzucaniu władzy Polsce

27 stycznia 2017 20:37

"Kto chce takiej Europy, aby była ona Europą państw narodowych? Jeżeli PiS chce zrealizować koncepcję Putina i Trumpa i tych, którzy chcą rozwalić UE to gratuluje. (…) Mam szalenie wiele pretensji do Brukseli, że oni nie są wstanie nam nic narzucić, a nie że nam coś narzucają, a więc, że są tak szalenie nieskuteczni w narzucaniu władzy w Polsce" - mówił ze śmiertelną powagą Tomasz Lis na antenie radia TOK FM.

Lis wspólnie z Tomaszem Wołkiem, Wiesławem Władyką i Piotrem Kraśką komentował bieżące kwestie polityczne. Warto przytoczyć niektóre wypowiedzi publicystów wieszczące iście apokaliptyczne wizje.

"Trzeba bić głośno na alarm, jest fatalnie, mamy do czynienia z pełzającym zamachem, z pełzającą dyktatura" - przekonywał rozpaczliwie Władyka.  "Jeżeli Stany Zjednoczone są latarnią, to my jesteśmy Titaniciem" - wtórował mu naczelny Newsweeka.

Dla Tomasza Wołka sama myśl o tym, że Polska mogłaby się wybić na niezależność wydaje się irracjonalną. "Wracamy do wizji Europy państw narodowych, czyli wracamy do egoizmów narodowych, wracamy do polityki imperialnej, samodzielnej Polski, demokratycznej, rozciągniętej od morza do morza… przecież to jest śmieszne" - ironizował Wołek.

 

MR

źródło: TOK FM, wPolityce.pl