Logo
Trzęsienie ziemi w brytyjskim systemie edukacyjnym? Plany nowej premier

9 sierpnia 2016 14:52

Nowa premier Wielkiej Brytanii Theresa May powoli przyzwyczaja światowe media do diametralnie innych od poprzednika poglądów na wiele kwestii. Teraz zapowiedziała reformę edukacji, której przez 6 lat sprzeciwiał się Cameron.

Mimo, że to edukacja wyższa była jednym z częstszych tematów kampanii przedreferendalnej, reformy dotkną najpierw brytyjskich szkół średnich. May oficjalnie zapowiedziała plany swojego rządu, aby na nowo otwierać tzw. "grammar schools" - elitarne, państwowe szkoły z selektywnymi egzaminami wstępnymi. Obecnie w Wielkiej Brytanii jest ich zaledwie kilkadziesiąt - większość z nich została zamknięta w końcu lat 90, kiedy ówczesny premier Tony Blair zreformował system edukacji i zakazał otwierania takich szkół. Lewicowy rząd Partii Pracy postrzegał je jako "dyskryminujące" słabszą intelektualnie młodzież.

Plany nowej premier są ściśle związane z pro-socjalną retoryką jej rządu. Zdecydowana większość najlepszych szkół w Wielkiej Brytanii to szkoły należące do prywatnych właścicieli czy stowarzyszeń. Nie mają one ograniczeń w ustalaniu wysokości czesnego, które co roku sięga niebotycznych sum. Na taką edukację może sobie pozwolić nie wielu, a od czasu likwidacji "grammar schools", nie ma już porównywalnie dobrych, darmowych szkół państwowych. 

Zapowiedź May to zwrot w stronę biedniejszego, gorzej usytuowanego elektoratu oraz klasy średniej - wszystkich tych, którzy chcieliby, aby ich dzieci otrzymały darmową edukację na najwyższym poziomie.

PS