Logo
Tusk po podpisaniu CETA ostrzega przed "powrotem do krajowych nacjonalizmów"

fot. Wikimedia Commons

31 października 2016 08:35

Wczoraj w Brukseli podpisano umowę CETA oraz umowę o strategicznym partnerstwie między UE a Kanadą. W uroczystości wzięli udział: Donald Tusk, Jean-Claude Juncker, Justin Trudeau oraz premier pełniącej obecnie przewodnictwo w UE Słowacji - Robert Fico.

"To ważny dzień dla UE i Kanady. W umowie CETA ustalamy międzynarodowe standardy, które będą także respektowane przez innych w pozostałych negocjowanych porozumieniach" - mówił jeszcze przed ceremonią szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker.

"Te porozumienia wykraczają daleko poza handel. Te decyzje pokazują, że dezintegracja wspólnoty Zachodu nie musi być długotrwałym trendem. Że nadal mamy wystarczająco dużo siły i determinacji, by zwalczać fatalizm politycznego rozkładu. W tej konkretnej chwili ten pozytywny znak dużo znaczy" – przekonywał już po podpisaniu umów przewodniczący Rady Europejskiej – Donald Tusk.

"Bitwa o CETA pokazała też, jak duże znaczenie mają wrażenia we współczesnym świecie. Fakty i dane same się nie obronią. Polityka „post-prawdy” jest wielkim wyzwaniem po obu stronach Atlantyku. Wolny handel i globalizacja chroniły ludzi przed biedą, głodem i totalnym konfliktem. Ale mało kto teraz w to wierzy. Będziemy musieli lepiej tłumaczyć prawdziwe efekty wolnego handlu. Protekcjonizm oznacza powrót do krajowych nacjonalizmów i powrót widma konfliktów" – dodał.

PJ
Źródło: Konferencja prasowa