Logo
Uczestniczki Powstania Warszawskiego nie stać na prąd i gaz. Spółka umarza zadłużenie

3 sierpnia 2016 13:54

Mam 90 lat, moja miesięczna emerytura wynosi 960 zł. Przeżyłam w Warszawie Powstanie na Powiślu. Gotowałam posiłki Powstańcom, opatrywałam rany, a dziś w rocznicę wybuchu Powstania muszę uważać na siebie, żeby nie dostać wylewu, gdy otwieram kopertę z rachunkiem za prąd i gaz – pisze w liście opublikowanym w poniedziałek na Facebooku Pani Sabina, uczestniczka Powstania Warszawskiego.

List został podyktowany Przemysławowi Pawlakowi, który w dniu 1 sierpnia umieścił go na swoim Facebooku. W piśmie starsza kobieta prosi spółkę zajmującą się sprzedażą energii o umorzenie zaległości.

"Nie będę błagała Państwa o pomoc, ale umorzenie mi części niedopłaty 1269,84 zł byłoby oznaką, że RWE zatrudnia ludzi posiadających sumienie i empatię. Jeżeli byłoby to niemożliwe, proszę o rozłożenie tej kwoty na raty, na najbliższe pół roku". 

Odpowiedź RWE była błyskawiczna, bo zaledwie kilka godzin później spółka oznajmiła o umorzeniu długu Pani Sabiny. 

"Dziś na profilu Pana Przemek Pawlak pojawił się post z listem, do którego nie możemy się nie odnieść. Zwłaszcza w taki dzień jak dzisiaj. Dług zostanie umorzony. W celu przeprowadzenia formalności pozwolimy sobie skontaktować się z Panem Przemysławem Pawlakiem. Pragniemy też poinformować, że ten post znalazł się na naszej tablicy, ponieważ nie mieliśmy technicznej możliwości odnieść się do listu na profilu Pana Przemysława" - napisała spółka na swoim Facebooku.

 

źródło: Facebook

N.