Logo
Ukraińcy więzili polskich senatorów!

Zbrodnia w Odesse 2014, Fot.: YouTube.com

15 lipca 2016 17:15

Platformie Obywatelskiej nie pomógł sprzeciw wobec uchwały senatu, nazywającej rzeź wołyńską ludobójstwem. Senatorowie PO Jerzy Wciśla z i Jan Rulewski, chcący się spotkać z matkami spalonych żywcem w 2014 r. przez neobanderowców w Odessie, zostali uwięzieni w hotelu przez nacjonalistyczną bojówkę.

Bojówkarze, podający się za członków Automajdanu wypuścili polskich polityków dopiero, gdy Ci obiecali pojechać na lotniska. Automajdan to grupa kierowców, powstała w czasie rewolucji na kijowskim „Majdanie”. Zajmuje się m.in. wyłapywaniem podejrzanych o separatyzm.

Senatorom nie chciała pomóc milicja.

- Podczas kolacji, we wtorek, którą jedliśmy w jednej z restauracji, pojawili się ludzie, którzy przedstawili się, że są z Automajdanu i stwierdzili, że nie dopuszczą do naszego spotkania z "Radą Matek". Poprosiliśmy ich o wyjście, co uczynili – mówił senator Wcisła.

- Od wczesnych godzin rannych w środę pod hotelem stała kilkunastoosobowa grupa ludzi w mundurach i kilka samochodów. Przyszli do nas na śniadanie i oświadczyli, że nie dopuszczą do naszego spotkania, i że albo ich posłuchamy, albo będziemy rozmawiali w inny sposób – dodawał.

Przedstawiciele Automajdanu powiedzieli, że nie chcą dopuścić do spotkania, bo jest ono prowokacją. - Stwierdziliśmy, że możemy rozmawiać, z kim chcemy. Zaproponowali, żeby w przyszłości zorganizować spotkanie z ich udziałem, rodzaj okrągłego stołu. Pod tym warunkiem zobowiązali się zakończyć blokadę hotelu. Nie przyjęliśmy tych warunków - relacjonował Wcisła. Jak mówił, nie pozwolono im wyjść nawet po jedzenie.

Po kilku godzinach politycy zostali jednak wypuszczeni. Przedstawiciele Automajdanu obiecali, że nie będą ich dalej blokować jeśli zorganizują drugie spotkanie z Matkami 2 maja, z ich udziałem.

Polskie MSZ uznało, że wszystko zostało wyjaśnione, a wizyta senatorów miała charakter prywatny. MSZ, jak mówił szef biura rzecznika prasowego Rafał Sobczak  nie rekomendował kontaktów z organizacją, która zaprosiła senatorów na Ukrainę. Rada Matek 2 maja 2014 domaga się wyjaśnienia zbrodni z  2 maja 2014 r.

W Odessie w 2014 r. zginęło 48 osób. 31 z nich neobanderowcy spalili żywcem poprzez zamknięcie ich w płonącym budynku związków zawodowych.

Źródło: polskieradio.pl/wyborcza.pl

DZ