Logo
Wałęsa: jestem szefem walki i zwycięstwa, a zwycięzcy się nie sądzi

fot. Wikimedia Commons

20 października 2016 12:14

Rząd na referendum się nie zgodzi. Wtedy będzie wielka demonstracja w Warszawie licząca ponad 2 mln ludzi. Będzie ultimatum: albo się zgadzacie na demokratyczne rozstrzygnięcia albo pomożemy wam wyskakiwać przez okna – mówił dla TVN24 były prezydent. 

Wałęsa w rozmowie z telewizją podkreślał, co nie podoba mu się w obecnej Polsce. Naród nie wytrzyma takiego układu, nie wytrzyma obrażania nas na całym świecie. Nie wytrzyma wyciągania nas z Unii Europejskiej – komentuje. Wałęsa ma nadzieję, że sytuację zmieni rewolucja.

Na tym ja się znam. Wiele razy mówiono, że komunizmu nie wywalę na przykład, cały świat mi mówił – stwierdził dla TVN24. 

Wstyd, żebym ja się musiał tłumaczyć. Ja, szef walki i zwycięstwa. Od 70. roku prowadziłem ten bój. Przechytrzyłem bezpiekę, przechytrzyłem wszystkich innych. Ludzie słyszą te bzdury, te kłamstwa, które się pojawiły, gdy wyrzuciłem Kaczyńskich  - mówił były prezydent odnosząc się do zakłóceń spotkań z jego osobą. W Białymstoku grupa działaczy Młodzieży Wszechpolskiej nałożyła maski "Bolka" z kreskówki "Bolek i Lolek" oraz trzymała w ręku teczki tajnego współpracownika. 

To ja stałem na czele, ja dobierałem środki, metody zachowań i na ile miałem siły i mądrości to prowadziłem tę grę. To ja poprowadziłem naród do zwycięstwa. A zwycięzcy się nie sądzi - zachwalał swoje działania Wałęsa.

 

źródło: TVN24

N.