Logo
Wałęsa: wyszedłem z kościoła, bo nie mogłem słuchać Dudy

29 sierpnia 2016 18:46

Lech Wałęsa, który przyszedł na pogrzeb "Inki" i "Zagończyka" w wakacyjnej koszuli, zdradził portalowi wp.pl, dlaczego opuścił kościół przed zakończeniem uroczystości. 

Były prezydent nie poczuwa się do żadnej winy. Według jego słów w takim stroju było mu akurat wygodnie, a on sam jest "wolnym człowiekiem" i może ubierać się jak chce. 

Jestem wolnym człowiekiem i robię to, co uważam za stosowne. Dotyczy to także mojego stroju. Niech każdy patrzy na swój ubiór, a ja będę się ubierał tak jak mam na to ochotę i lubię - mówił dla Wirtualnej Polski.

Wałęsa ze świątyni wyszedł, gdyż nie mógł "słuchać bajdurzenia Dudy". 

Byłem obecny na mszy świętej. Uczestniczyłem w modlitwie, a gdy włączono do tego przemówienie prezydenta Andrzeja Dudy, to doszedłem do wniosku, że nie mam ochoty słuchać jego bajdurzenia i wyszedłem. Nie słyszałem, co ten człowiek mówił i nie chcę słyszeć. Dla mnie są to tylko i wyłącznie puste słowa - skomentował.

 

źródło: wp.pl

N.