Logo
Według rządu Wołyń to wina Sowietów!

Zbrodnia w Lipikach/Fot.: wikipedia.org

8 lipca 2016 18:54

Główne stanowisko państwa polskiego w kwestii tego, kto jest winny, powinno być skoncentrowane na sowietach (…) nie koncentrujmy się na winach Ukraińców, wskazujmy głównie na winę bolszewików i Sowietów.(…) Palcem powinno wskazywać się głównego winowajcę, czyli państwo Sowietów powiedział w sejmowej debacie na temat rzezi wołyńskiej wiceminister kultury Jarosław Sellin.

Sellin reprezentował w sejmie rząd, więc jego stanowisko jest oficjalnym stanowiskiem rządu RP. Według niego bestialska rzeź Polaków dokonana przez ukraińskich nacjonalistów na polskiej ludności cywilnej Wołynia i Galicji wschodniej, wg różnych szacunków od 50 do nawet 500 tys. ofiar jest dziełem Sowietów. Takie stanowisko spotyka się w "Gazecie Wyborczej". Wiceszef resortu kultury uważa, że zbrodnia wołyńska to efekt napaści na Polskę ZSRR w 1939 r. Rządowi nie przeszkadza przy tym fakt, że zbrodni dokonano dopiero w czasie okupacji polskich Kresów przez Niemcy, a jej kres przyniosło wkroczenie na te tereny Armii Czerwonej.

PiS zablokowało prace nad ustanowieniem 11 lipca dniem pamięci ofiar Wołynia. Marszałek Sejmu Marek Kuchciński uniemożliwił posłom spotkanie z protestującymi pod sejmem rodzinami ofiar rzezi. Partia rządząca planuje za to ustanowienie Dnia Pamięci Męczeństwa Kresowian 17 września, w rocznicę ataku na Polskę ZSRR. Sam Kuchciński wysłał delegację, która kwestię upamiętnienia ofiar rzezi omawiały m.in. z synem odpowiedzialnego za bestialskie mordy dowódcy UPA Romana Szuchewycza - Juryjem. To strona ukraińska zaproponowała właśnie datę 17 września.   

Przeciw stanowisku rządu zbuntowali się senatorowie PiS. Senat RP przyjął uchwałę, wzywającą sejm do upamiętnienia ofiar ukraińskiego ludobójstwa. Senatorowie PiS spotkali się też z protestującymi pod sejmem kresowiakami. Jarosław Kaczyński tymczasem popiera ustanowienie Dnia Pamięci Męczeństwa Kresowian 17 września, co wskazuje, że aprobuje  politykę rządu w tej kwestii. Ryszard Terlecki, wicemarszałek sejmu z PiS zapowiada, że sejm powróci do tematu upamiętnienia 11 lipca na następnym posiedzeniu, który przypadnie już po rocznicy kulminacji rzezi wołyńskiej i po szczycie NATO.

Źródło: kresy.pl

DZ