Logo
Wenezuela: Ludzie przymusowo wysyłani do pracy na wsi. Miał być raj, jest piekło

fot. Wikimedia Commons

7 sierpnia 2016 12:03

Pustki w sklepach, załamanie gospodarki i masowe protesty. Tak w skrócie wygląda dziś Wenezuela, która pod rządami socjalistów przerodziła się z raju w piekło. Socjalizm nie zadziałał.

Prezydent Maduro sięga po środki przymusu. Nowy dekret o stanie wyjątkowym i nadzwyczajnej sytuacji ekonomicznej nakazuje kierowanie do dwumiesięcznych prac w rolnictwie. Wenezuelczycy głodują, sklepy świecą pustkami. Amnesty International zaleciło władzom kraju wystąpienie do Organizacji Narodów Zjednoczonych o międzynarodową pomoc humanitarną. Powodem jest załamanie się rządowego programu sprzedaży taniej żywności mieszkańom najbiedniejszych dzielnic.

Prezydent Maduro stanowczo odrzucił propozycję i twierdzi, że winy za sytuację nie ponosi rząd, a "wojna gospodarcza wydana władzy przez opozycję i zagraniczne przedsiębiorstwa". Zaapelował też do OPEC o zwołanie spotkania na którym wspólnie należałoby zastanowić się nad mechanizmami stabilizowania cen ropy na świecie. Wenezuela ma największe na świecie zasoby ropy naftowej. Prezydent Maduro będzie domagał się dwukrotnego podniesienia cen ropy.

 

Paweł Jaworski
Źródło: Wirtualna Polska, Money.pl