Logo
Z deszczu pod rynnę. Po likwidacji obozu w Calais, imigranci rozbijają namioty pod Paryżem

29 października 2016 10:32

Paryscy urzędnicy nie mają wątpliwości: wzrost liczby imigrantów w Paryżu, zbiega się w czasie z likwidacją obozu w Calais. Szacuje się, że w przeciągu tygodnia liczna nielegalnych osadniów wzrosła nawet o 1000 osób!

Konkretnie chodzi o północno-wschodni rejon miasta. Zastępczyni mer Paryża, Colombe Brossel twierdzi, że liczba uchodźców mogła wzrosnąc nawet o 1/3, co w "paryskich przelicznikach" wynosi od 40 do 50 nowych namiotów. Wg ustaleń urzędników przebywa tam od 2 do 2.5 tysiąca ludzi, mieszkających w ok. 750 własnoręcznie wykonanych "domach".

Nawet sami imigranci tego nie ukrywają. Ali z Sudanu przyznaje, że zaobserwował wyraźny wzrost ludności uchodźczej w mieście. - Widzę tu więcej ludzi niż wcześniej. Wczoraj i przedwczoraj zjawili się tu ludzie z Calais. - Informuje Afrykanin. Z kolei 24-letnia Ama opowiada, że przeniosła się do Paryża po nieudanej próbie przedostania się do Anglii. Ze zwględu na swoją ciąże, osiedliła sę w Paryżu. - Byłam wcześniej w Calais, ale nie udało mi się dostać do Wielkiej Brytanii. Nie mogłam tam zostać w ciąży, było zbyt ciężko - komentuje sprawę kobieta. 

Styk kultur pod Paryżem, miastem kontrastów. U stóp metropolii będącej wizytówką dorobku cywilizacji łacińskiej, powstają nielegalne osiedla szałasów, cofnięte o setki lat dorobku kulturowo-technologicznego. Jednak czego nie robi się w geście europejskiego solidaryzmu. 

źródło: pikio.pl
BS