Logo
Zamachowcy z Paryża zginęli w amerykańskim nalocie

13 grudnia 2016 20:24

Jak poinformował amerykański Departament Obrony, atak dronów na Rakkę, bastion dżihadystów w Syrii, spowodował śmierć trzech bojowników Państwa Islamskiego. Dwóch z nich było odpowiedzialnych za przygotowanie zamachów w Paryżu i podparyskim Saint Denis w listopadzie 2015 roku.

Amerykańskie władze oświadczyły, że wcześniej 4 grudnia w podobnym nalocie udało się zabić trzeciego terrorystę, który zaangażował się przygotowanie zamachów w stolicy Francji. Został on zaocznie skazany przez belgijski sąd. Rzecznik Pentagonu Peter Cook oświadczył, że namierzeni i zlikwidowani zamachowcy to Salah Gourmat oraz Sammy Djedou, zaś trzecim bojownikiem, który zginął na początku miesiąca był Walid Hamman. Cała trójka pracowała wspólnie nad zaplanowaniem i przeprowadzeniem ataków terrorystycznych w Europie Zachodniej – powiedział Cook. Dodał, że zlikwidowani terroryści należeli do komórki dowodzonej przez Boubakera Al-Hakima, który zginął w nalocie w ubiegłym miesiącu. 

Rzecznik Pentagonu wskazał, że dwóch namierzonych ostatnio zamachowców było blisko powiązanych z szefem zamiejscowych operacji Państwa Islamskiego, Abu Mohammedem al-Adnanim, który został zabity w sierpniu. Od połowy listopada koalicja zlikwidowała pięciu czołowych bojowników Państwa Islamskiego odpowiedzialnych za planowanie zamachów. Zdolność tej organizacji do przeprowadzania ataków poza Syrią i Irakiem została ograniczona – przekonywał Cook. 

Źródło: TVP Info