Logo
Endecjonalizm

Konrad Osmycki

Prawicowy publicysta niezależny.

24 maja 2016 09:44

Przez kilka dni wstrzymywałem się z oceną powstania stowarzyszenia “Endecja” tylko po to aby ocena nie była zbyt emocjonalna. Pewnie i tak nie uda mi się zachować obiektywizmu, szczególnie, że nie da się tego zrobić w oderwaniu od oceny Ruchu Narodowego, partii i ruchu społecznego. Kierownictwo RN przyjęło powstanie stowarzyszenia “Endecja” niemalże jak atak na partię, lub na nich osobiście, ale czy na pewno powstanie stowarzyszenia było działaniem agresywnym?

Czy w ogóle “Endecja może być w jakimkolwiek stopniu zagrożeniem, czy choćby konkurencją dla RN? Nie sądzę. Przede wszystkim dla tego, że to właśnie Ruch Narodowy sam stworzył warunki do powstania nowej siły. Sytuacja wyglądała tak jakby RN przysnął sobie snem sprawiedliwego i zadowolonego z siebie, a kilku facetów postanowiło wyrwać mu spod głowy poduszkę. To właśnie brak działań, brak prób realnego oddziaływania na rzeczywistość umożliwił, a być może sprowokował działania Rafała Ziemkiewicza. Chyba, że ktoś wejście pięciu ludzi do parlamentu uważa za sukces i realizację planów. Nie bez znaczenia jest fakt, że RAZ był kiedyś doradcą RN. Wcale bym się nie zdziwił, jakby okazało się, że wkurzony bezradnością swoich dotychczasowych rad, postanowił w końcu sam spróbować pchnąć sprawy do przodu. Tak bowiem w polityce jest, że albo sam kreujesz rzeczywistość, albo jej ulegasz. I właśnie RN (tu mowa i o partii i ruchu społecznym) uśpiony swym względnym wyborczym sukcesem oddał inicjatywę bardziej rzutkim. Do tego Kierownictwo RN dryfując od dłuższego czasu w kierunku socjalizmu stworzyło puste pole, które ktoś i tak musiał wcześniej, czy później zagospodarować. Dlatego właśnie twierdzę, że Endecja wcale nie jest konkurencją dla RN, a jedynie chce skupić wokół siebie narodowców przekonanych, że można być patriotą i wolnorynkowcem jednocześnie. W obecnym RN dla takich ludzi jest coraz mniej miejsca. Gdzie oni mieli by się podziać? W PISie? PO? Nowoczesnej? W tworzeniu nowych form wewnątrz ruchu Kukiz 15’ widzę zamysł formowania przyczółków z których mają być w przyszłości wyprowadzone ciosy w system.

Czy to słuszna koncepcja? Zobaczymy. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby ciosy te skoordynować z innymi organizacjami, takimi jak KORWIN, RN, Narodowcy RP, KNP... Bardzo rozsądnym zagraniem było zdystansowanie się od spraw dotyczących wiary i sumienia. Było to ewidentne ustąpienie pola Ruchowi Narodowemu. RN oczywiście to skrytykował, ale moim zdaniem niesłusznie. Nie ma potrzeby, aby brać udział w wyścigu na tym polu. W ten sposób Endecja nie będzie kalką RN, a jego uzupełnieniem. Oczywiście stuprocentowej pewności mieć nie mogę, ale tak wynika z moich obserwacji. Zmienną niewiadomą jest postać samego Kukiza, dość zaskakującego w swoich pomysłach i humorach. W ciągu ostatniego roku rozstał się już z tyloma ludźmi, organizacjami i środowiskami, że nie jestem w stanie wszystkich wymienić. Ale nawet zakładając przyszłe rozstanie się Kukiza z Endecją warto przyjąć jej istnienie i obserwować co z tego wyniknie. Dlatego, że Endecja sama w sobie może stanowić dużą wartość. Oczywiście jeżeli jej od razu nie skreślimy, czy to z zawiści, czy z chęci odreagowania własnych frustracji wynikających z błędów, bądź błędnego określenia jej jako wroga. Chłodna ocena sytuacji powinna jednak otworzyć pole, jeśli nie do współpracy, to przynajmniej do bezkonfliktowego współistnienia. Endecja na starcie tak się samookreśliła, żeby pól do konfliktów z RN było jak najmniej. Warto to zauważyć i docenić. Mamy o wiele groźniejszych wrogów, aby jeszcze się między sobą kłócić. Bardzo jestem ciekaw, czy po stronie RN mamy już wytrawnych graczy, którzy będą w stanie zaakceptować rzeczywistość, wyciągnąć wnioski i stworzyć nowy plan gry dostosowany do nowej sytuacji?