Ataki na komisariaty, sklepy oraz stację telewizyjną i strzały na ulicy! Niepokojące doniesienia

W ostatnim czasie nie jest odczuwalna już tak bardzo atmosfera opustoszenia na ulicach znanych miast, jak miało to miejsce w minionych tygodniach. Choć koronawirus nadal stanowić może zagrożenie, to jednak wraz z luzowaniem zakazów wprowadzanych na czas pandemii, ludzie pozwalają sobie na więcej i w większym gronie. Niestety pojawiać zaczynają się też inne problemy, zaistniałe w dużej mierze na terytorium państw szczególnie doświadczonych rozprzestrzenianiem się słynnego już wirusa z Wuhan. Potwierdzają to doniesienia zza oceanu, ponieważ to właśnie w Stanach Zjednoczonych trwają tłumne protesty w różnych miejscowościach, a także dochodzi do groźnych incydentów z użyciem niebezpiecznych narzędzi.

 

Jeszcze niedawno w mediach sporo mówiło się o manifestacjach przeciwników utrzymywania społecznej izolacji oraz obostrzeń związanych z epidemią w USA. Teraz jednak, zdecydowanie więcej uwagi amerykańscy dziennikarze poświęcają rozruchom wywołanym śmiercią jednego z czarnoskórych mężczyzn zatrzymywanych przez policję. Kiedy przyjrzymy się temu do jakiego typu incydentów dochodzi w niektórych amerykańskich miastach, wówczas poziom nagłaśniania tego tematu nie powinien nas raczej dziwić.

 

Do niefortunnej akcji policji doszło w poniedziałek. Podejrzany o popełnienie chwile wcześniej czynu zabronionego 46-letni George Floyd miał stawiać opór interweniującym policjantom, którzy następnie powalili go na ziemię. Przyciskany kolanem Afroamerykanin krzyczał, że nie może oddychać, jednak funkcjonariusze nie reagowali na jego głosy i wezwania. Finalnie Floyd przestał oddychać i nie udało się uratować jego życia.

 

Do tej sytuacji doszło w Minneapolis i to tam właśnie po śmierci 46-latka doszło do starć z policją oraz gwałtownych awantur na ulicach, podczas których dokonywano m.in. podpaleń czy napadów rabunkowych na sklepy. Zakres protestów organizowanych w USA przez czarnoskórych rozszerza się na kolejne miasta. Niestety przy tej już niepokojącej atmosferze docierają do mediów informacje o dramatycznych wydarzeniach jakie dzieją się przy okazji.

 

Na terenie stanu Georgia, w Atlancie manifestantom udało się wedrzeć do stacji popularnej telewizji CNN. Wcześniej amerykańskie media informowały też o ataku na budynek poczty i zablokowaniu jednej z autostrad.

 

Jak przekazała AP, przy okazji piątkowych protestów w Detroit doszło do kolejnej tragedii. W stronę protestujących w centrum miasta padły strzały w wyniku czego śmierć poniósł 19-latek, któremu udzielony pomocy w szpitalu, jednak pomimo starań lekarzy nie udało się go uratować. Funkcjonariusze zatrzymali samochód dodge durango, z którego miały zostać oddane wówczas strzały. Łącznie jednak w zajściach na terenie Stanów Zjednoczonych zginęło w ostatnich dniach już kilka osób.

 

Do protestów i wznoszenia okrzyków doszło też m.in. pod Białym Domem. Do samego Minneapolis, gdzie rozpoczęły się niebezpieczne incydenty oraz manifestacje skierowano Gwardię Narodową, a także wprowadzono godzinę policyjną.

 

Należy zaznaczyć, że funkcjonariusz, któremu zarzuca się doprowadzenie do śmierci czarnoskórego mężczyzny został zwolniony ze służby, a FBI prowadzi w tej sprawie dochodzenie. Policjant został aresztowany i usłyszał zarzut tzw. zabójstwa III stopnia.

 

[AKTUALIZACJA 16:50]: W związku z zajściami na ulicach amerykańskich miast oraz faktem, że przy ich okazji dochodzi do tragedii, Prezydent Donald Trump rozważa wyprowadzenia wojska na ulice. Ostatni raz tego typu sytuacja miała miejsce w 1992 roku.

 

 

 

Źródło: Interia.pl ; Gazeta.pl ; Polsat ; TVP ; AP

Fot.: Pxfuel.com

 

Komentarze

Komentarze