Adwokat „Masy” zabrał głos: „Zupełnie inny człowiek…”

Niedawno, w polskich mediach pojawiły się informacje mówiące o tym, że najbardziej znany w naszym kraju świadek koronny opuścił mury aresztu w Opolu Lubelskim. „Masa” trafił tam w maju 2018 roku, w związku z faktem, że podejrzewa się go o popełnienie szeregu przestępstw. Fakt ten zbulwersował wielu ludzi, uważających postawę Jarosława S. za rozbieżną z tym co opowiada o sobie i swojej przemianie przy okazji wywiadów udzielanych mediom czy na łamach książek swojego autorstwa. Teraz na temat swojego klienta postanowił wypowiedzieć się jego adwokat.

 

Były członek znanej grupy przestępczej z Pruszkowa, znalazł się na celowniku dawnych kolegów mafiozów po tym, jak zdecydował się współpracować z organami ścigania, a w ramach tego obciążyć swoich dawnych kompanów w gangsterskich interesach. Jak się jednak okazało, on sam miał już jako świadek koronny dopuszczać się przestępczych działań, w związku z czym utracił na pewien czas wolność.

 

Zdaniem prokuratury, Jarosław S. miał dopuścić się m.in. wyłudzania kredytów i pożyczek, których kwota sięgała ponad 668 i pół tysiąca złotych. Dokonywać miał tego w ośmiu bankach na terenie województwa mazowieckiego oraz łódzkiego. Prokuratura zarzuca znanemu świadkowi koronnemu, że dopuszczał się on tego, posługując się nierzetelnymi dokumentami. Opisany proceder trwać miał w okresie pomiędzy dniem 8. sierpnia a 30. wrześni 2012 roku.

 

„Masie” zarzuca się również składanie fałszywych zeznań, powoływanie na wpływy w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Łodzi, dokonanie oszustwa na kwotę 160 000 zł na szkodę właściciela firmy budowlanej, a także przekupowanie urzędników. Jarosław S. miał też udzielać Zbigniewowi G. korzyści majątkowych w postaci środków anabolicznych, a także dwóch ton produktu grzewczego. Zbigniew G. pełnił wówczas obowiązki Naczelnika Wydziału Wywiadu Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.

 

Choć za zarzucane czyny, popularnemu „świadkowi koronnemu” i autorowi książek grozi kara nawet 10 lat za kratkami, a wiele osób nie wierzy w jego przemianę, to jednak jego adwokat ma inne zdanie na ten temat. Jak można wywnioskować z wyrażonej przez niego opinii w rozmowie z „Super Expressem”, przemiana w osobie „Masy” zajść miała w czasie ostatniego pobytu w areszcie.

 

Areszt opuścił zupełnie inny człowiek, pan Jarosław przemyślał to, czego się dopuścił, jest mu za to wstyd, bardzo za to żałuje i jest zupełnie innym człowiekiem. Zamierza się poświęcić teraz rodzinie i normalnemu, przykładnemu życiu. Pan Jarosław chciałby uzyskać taką karę, żeby już nie musiał wracać do zakładu karnego. Mam na myśli karę pozbawienia wolności, ale z możliwością skorzystania z warunkowego, przedterminowego zwolnienia. Pan Jarosław jest ciągle świadkiem koronnym, ma status świadka koronnego.

– Stwierdził mecenas Franciszek Piątkowski udzielając wywiadu dla „Super Expressu”.

 

 

Źródło: pk.gov.pl ; „Super Express” ; Online-mafia.pl

Fot.: YouTube/Lucky D. (zrzut ekranu)

Komentarze

Komentarze