Apelował o coś, czego później odmówił. Kandydat na prezydenta ograł sam siebie?

Trwają zmagania o głosy wyborców w ramach kampanii trwającej przed mającymi się odbyć finalnie w niedzielę 28. czerwca wyborami prezydenckimi. Kandydaci starają się przekonać do poparcia swojej osoby i swojego programu obywateli, którzy nie są do końca zdecydowani na kogo zagłosować. W okresie tym nie brakuje momentów, które są szeroko komentowane w mediach lub wywoływać mogą duże emocje i dyskusje, a nawet… spore zażenowanie.

 

Przypadek taki jak ostatni z wymienionych, może mieć miejsce w sytuacji jaka rozwinęła się w ostatnich dniach wokół kandydata Lewicy- Roberta Biedronia. W swoje działania i apele zaangażowała się nawet jego matka. Finalnie jednak, polityk odmówił prezydentowi tego, o co wcześniej sam poprosił.

 

W ramach dyskusji jaka wywiązała się po słowach Prezydenta Andrzeja Dudy o tym co określić można w obecnych czasach ideologią, sporo osób z tego środowiska wyraziło oburzenie. Do głosów tych dołączyli też właśnie Robert Biedroń ze swoją matką- Heleną Biedroń, która w udostępnionych w internecie nagraniach głosiła jak wnioskować można z płynącego przekazu, że chce bronić swojego dziecka. Sam Biedroń apelował też publicznie, na antenie Telewizji Publicznej, aby Prezydent spotkał się z nimi.

 

Panie prezydencie, proszę o spotkanie. Przyjdę z moją mamą. Pan powie mojej mamie, że wychowała kogoś innego niż człowieka, jak to pan powiedział, albo wyjaśnimy sobie tę sprawę

– mówił Robert Biedroń podczas jednego z programów „Gość Wiadomości” w TVP.

 

Kiedy jednak Prezydent rzeczywiście zaprosił kontrkandydata  i tak bliską mu osobę jak mama na rozmowę w Pałacu Prezydenckim, ten postanowił zmienić zdanie i jednak… odmówić. Biedroń o swojej decyzji poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych.

 

Podjąłem ważną decyzję, która myślę, że chyba jest konieczna w tej sytuacji. Otóż nie pójdę jutro na spotkanie z prezydentem Dudą, bo czuję, że chce nas wykorzystać, chce nas zaangażować do ratowania swojego wizerunku, do ratowania siebie w wyborach, pogrążył się bardzo i po prostu jest nieszczery, to jest nie fair 

– powiedział kandydat lewicy.

 

Wielu upatruje braku konsekwencji w tym co mówi i robi Robert Biedroń. Nie brakuje też rzecz jasna wniosków, że starał się on podgrzewać emocje, w co włączyła się też jego matka, jednak nie było w tym stuprocentowej szczerości.

 

 

Źródło: DoRzeczy.pl ; TVP Info ; Facebook/@RobertBiedron

Fot.: Wikimedia Commons

Komentarze

Komentarze