Kolizja z udziałem pojazdu Służby Ochrony Państwa.

Kolizja z udziałem samochodu Służby Ochrony Państwa w miejscowości Folwark, w okolicy Opola, na drodze krajowej nr 45. Właśnie tam, na Opolszczyźnie swoją kampanię prezydencką prowadził Andrzej Duda. Przy wyjeździe z Opola na odcinku Opole – Krapkowice samochód Służby Ochrony Państwa zderzył się z autem osobowym. Podróżowała nim rodzina z dwójką dzieci. Nikomu nic się nie stało.

Jak powiedział rzecznik SOP ppłk Bogusław Piórkowski, bus SOP poruszał się na sygnałach jako pojazd uprzywilejowany. Nie wyhamował i uderzył w osobowe auto skręcające w lewo z głównej drogi. W busie znajdowali się funkcjonariusze, odpowiedzialni za przygotowanie oraz zabezpieczenie miejsc na trasie prezydenta.

Funkcjonariusz został ukarany mandatem w wysokości 300 zł i 6 punktów karnych.

„Jadąc na sygnałach świetlnych i dźwiękowych najechał na tył samochodu osobowego, który skręcał w lewo. Nikomu na szczęście nic się nie stało. W pojeździe nie było osoby ochranianej” – podkreślił Piórkowski.

Samochodem osobowym podróżowała rodzina z dwójką dzieci. Siła uderzenia spowodowała, że auto obróciło się w drugim kierunku i wpadło na chodnik, wyłamując metalowe barierki oddzielające go od jezdni. Na miejsce zdarzenia przyjechali ratownicy pogotowia i policjanci. Pojawiła się też laweta, która zabrała samochód osobowy. Ruch na miejscu był utrudniony.

„Uprzywilejowanie w ruchu pojazdu nie zwalnia od przestrzegania przepisów ruchu drogowego. I tutaj należało zachować należytą prędkość i ostrożność” – tak zaistniałą sytuację skomentował były szef Biura Ochrony Rządu (zastąpionego potem prze SOP) generał Marian Janicki.

W tym samym czasie kiedy doszło do zdarzenia, Andrzej Duda był w „Dudabusie”, którym podróżował do Głogówka, kolejnego przystanku na kampanijnej mapie.

 

Źródło: RMF/PAP/TVN
Fot.:Kamil/24opole.pl

Komentarze

Komentarze