Nadeszła druga fala! Sklepy wprowadzają LIMITY na makaron, mąkę i inne

Koronawirus pojawił się w Polsce już w marcu tego roku, a na świecie głośno o nim już co najmniej od grudnia 2019 r., kiedy pojawił się w Wuhan. Mimo że minęło już sporo czasu, to nadal sytuacja związana z wirusem COVID-19 nie została opanowana.

Na początku pandemii w sklepach panowały pustki, ponieważ klienci w strachu masowo wykupowali takie produkty jak mąka, makarony i papier toaletowy. Z czasem sytuacja się uspokoiła, a produktów nie zabrakło w czasie kwarantanny. Obecnie jednak coraz częściej w wielu krajach mówi się o drugiej fali koronawirusa. Wiąże się ona z dużym wzrostem zarażeń.

 

CZYTAJ TAKŻE: Wielka przepowiednia Jackowskiego! Wiemy jak będzie po wyborach

 

Korea Południowa oficjalnie ogłosiła u siebie drugą falę koronawirusa. Minister zdrowia, Łukasz Szumowski, przewiduje, że w Polsce jesienią może nadejść druga fala zachorowań. Natomiast z Australii już dochodzą porażające informacje. Sklepy wprowadzają tam limity na takie produkty spożywcze jak makaron, mleko, mąka, a także inne artykuły , na przykład papier toaletowy.

 

CZYTAJ TAKŻE: Nowy rodzaj wirusa szaleje we Francji! Pierwsza ofiara śmiertelna

 

Suche produkty typu kasze, ryże czy makarony wydają się najlepsze do przygotowania na czas kwarantanny domowej, a także można je długo przechowywać. Dlatego wraz z z mlekiem, konserwami i mąką trafiają na szczyty list na zakupy klientów. Z tego względu sklepy musiały wprowadzić limity, aby nie wykupiono w panice całego asortymentu. W marcu zdarzało się, że konsumenci kupowali wiele produktów spożywczych na zapach, ponieważ uważali, że później ich zabraknie. Tym razem zdecydowano już na początku przeciwdziałać takim praktykom.

 

Źródło: smakosze.pl / foto kolaż Pixabay.com

Komentarze

Komentarze