Nagła śmierć prezydenta. Szok i żałoba… [FOTO]

Niestety podczas programów realizowanych na antenach stacji telewizyjnych czy rozgłośni radiowych, a także na łamach gazet i portali informacyjnych, niejednokrotnie przychodzi dziennikarzom dość niespodziewanie poinformować widzów, słuchaczy lub czytelników o niespodziewanej tragedii czy śmierci znanej, bądź powszechnie poważanej persony. Tym razem media obiegła informacja o tym, iż do wieczności odszedł znany polityk piastujący ważne stanowisko.

 

Śmierć, o której obecnie piszą i mówią dziennikarze różnych mediów na świecie, określana jest w przypadku tego prezydenta jako przedwczesna, ponieważ zmarł on w wieku 55 lat, a nic szczególnego miało wcześniej nie wskazywać na jego ewentualne problemy ze zdrowiem. O sprawie informuje m.in. BBC.

 

Zmarły to sprawujący władzę aż od 2005 roku Pierre Nkurunziza. Był on przez te około 15 lat prezydentem Republiki Burundi. W temacie tego kraju leżącego we wschodniej części Afryki, mówiło się ostatnio jako zagrożonego powrotem wojny domowej, ze względu na kryzys polityczny. Dowodem na poważne problemy tego kraju był m.in. tegoroczny atak na bar, w którym sporo czasu spędzali ludzie należący do młodzieżówki partii rządzącej. Warto zaznaczyć, że Burundi określane jest jako jedno z najuboższych państw na naszym globie.

 

Według oficjalnych informacji, prezydent Nkurunziza umrzeć miał z powodu ataku serca. Komunikat o tym, że głowa państwa zmarła przeżywszy 55 lat ziemskiego życia, przekazano około godz. 16:20 czasu polskiego.

 

Rząd Republiki Burundi z wielkim smutkiem ogłasza przedwczesną śmierć Jego Ekscelencji Pierre’a Nkurunzizy, prezydenta Republiki Burundi, który zmarł w szpitalu w Karuzi po ataku serca 8 czerwca 2020 roku.

– Przekazali w treści specjalnego oświadczenia przedstawiciele tamtejszego rządu za pośrednictwem twitterowego profilu.

 

Warto wspomnieć w modlitwie tego zmarłego polityka, rządzącego tym doświadczonym przez różne koleje losy państwie.

 

 

 

 

Źródło: BBC News ; o2.pl ; Konflikty.pl

Fot.: Twitter ; Wikimedia Commons

 

 

 

Komentarze

Komentarze