Niedowierzanie? Bo szczęście nie trwa wiecznie…

Myśl o posiadaniu własnego, luksusowego auta nie jednego może przysporzyć o ból głowy. Na posiadanie bardzo drogiego auta mogą pozwolić sobie nieliczni. Jednak zakup auta z włoskiej stajni i możliwość pierwszego uruchomienia własnego auta jest czymś wspaniałym. O tym mógł się przekonać mieszkaniec Wielkiej Brytanii. Decydując się na kupno auta trzeba zawsze brać pod uwagę ważną sprawę, czyli ostrożność.

 

 

Szczęście niestety nie trwało wiecznie, ponieważ świeżo upieczony właściciel Lamborghini Hurucan Perfonmante  po 20 minutach od opuszczenia salonu, poniesiony wyobraźnią niczym główny bohater Vincent Toretto z filmu pt. „Szybcy i Wściekli” bezmyślnie dusił pedał gazu. W wyniku czego stracił panowanie nad pojazdem i zjechał na trzeci pas. Doszło do zderzenia z dużym pojazdem na skrzyżowaniu dróg  nr 40 Flushdyke i 39 w Durkar.

 

 

Tego pamiętnego wydarzenia na pewno nie zapomni do końca życia, ponieważ rozbił auto warte aż 215 tysięcy funtów czyli ponad milion złotych.

 

 

 

– autorem zdjęć jest Richard Whitely, funkcjonariusz policji w Yorksire. Zamieścił on post na Twitterze, w którym opisuje domniemane okoliczności wypadku:

 

To tylko samochód! Ale przy tej okazji, nowy 20-minutowy Lamborghini, który zatrzymał się z powodu awarii technicznej na trzecim pasie, a następnie został uderzony od tyłu[…].

 

 

Kierowca dużego pojazdu odniósł poważne rany głowy i został szybko przetransportowany do szpitala. Droga była zablokowana ponad godzinę.

 

 

Nie jest wykluczona awaria techniczna pojazdu, która mogła być bezpośrednią przyczyną wypadku. Brawura kierowcy nie zawsze popłaca, a nowe auto nie zawsze da się uratować.

 

 

Wobec niedoszłego nowobogackiego właściciela luksusowego auta zostało wszczęte postępowanie. Dostał też mandat za spowodowanie zagrożenia w ruchu lądowym i pouczenie o tym by jeździć ostrożniej.

 

 

To właśnie pouczenie na pewno weźmie sobie do serca i będzie je pamiętał do końca swojego życia.

 

Źródło: o2.pl ; WYP Roads Policing Unit/Twitter

Fot.: WYP Roads Policing Unit/Twitter (zrzut ekranu)

 

 

 

Komentarze

Komentarze