Niemcy skorzy do dialogu w sprawie zabliźnienia starych ran.

Relacje dyplomatyczne między Polską a Niemcami po II Wojnie Światowej nie zawsze układały się dobrze. List biskupów polskich do niemieckich z 1965 roku był aktem symbolicznym, mającym na celu wstępne pojednanie i nawiązanie przyjaznych stosunków po traumie jaką niemieccy naziści zgotowali polakom w trakcie wojny. Po upadku muru berlińskiego oba narody dążyły do pojednania i nawiązania współpracy politycznej i gospodarczej. Jednak nie na długo, ponieważ co jakiś czas politycy niemieccy prowadzili wobec Polski politykę rewizjonistyczną granic zachodnich. Pełniący wówczas funkcję prezydenta ś.p. Lech Kaczyński uświadomił naszym sąsiadom, że kształt granic został nam narzucony w trakcie konferencji w Jałcie w 1945 bez naszej zgody. Zaznaczył jednocześnie, że Niemcy nie wypłaciły Polsce reparacji wojennych w wysokości 2,9 bilionów złotych, które są nam winni. Od tamtego czasu relacje dyplomatyczne oziębły, a nasz sąsiad zaczął prowadzić agresywną politykę wobec nas. Pokłosie możemy obserwować do dnia dzisiejszego. 

 

 

Podczas posiedzenia w Bundestagu, przewodniczący  polsko-niemieckiej grupy parlamentarnej Manuel Sarrazin zaproponował rozwiązanie problemu. Zaznaczył, że odrzucenie przez rząd Niemiec polskich roszczeń reparacyjnych z 2017 roku jest moralnie nieakceptowalne.

 

 

Manuel Sarrazin oznajmił, że:

Niemcy w żadnym wypadku nie mogą uznać zakończenia debaty, jeśli nie jest ona zakończona dla naszych polskich przyjaciół, będących pierwszymi ofiarami niemieckiej napaści.

 

W swoim przemówieniu przedstawił sześć propozycji, dotyczących rozwiązania sporu. Jedną z nich byłoby utworzenie przez rząd Niemiec funduszu, zapewniającego pokrycie kosztów leczenia jeszcze żyjących ofiar wojny. Drugą byłaby wypłata odszkodowań dla ofiar, oraz ich dzieci..

 

 

Przedstawił także propozycję wypłaty odszkodowań dla miejscowości, w których miały miejsce mordy na ludności polskiej.

 

Forma zadośćuczynienia jest cały czas dyskutowana w Bundestagu. Jednak same propozycje pana Manuela Sarraziego są tylko kroplą w morzu. Same propozycje posła w Niemczech są potwarzą. Prawnie mamy jeszcze szansę na odzyskanie odszkodowania, ponieważ nie uległa ona przedawnieniu.

 

Źródło: dorzeczy.pl ; polskieradio24.pl

Fot.: commons.wikimedia.org

 

 

Komentarze

Komentarze