Szok! O mało go nie zabili podczas protestu…

Fale zamieszek wywołanych zabiciem George’a Floyda rozlewają się już po Europie. Największymi skupiskami protestów są takie kraje, jak np. Szwecja czy Wielka Brytania. Niezadowolenie społeczeństw jest już tak duże, że dochodzi wręcz do odrywania się poszczególnych dzielnic miast i tworzeniem się tzw. „antifastanów”, czyli pospolitych separatystycznych autonomii z własnymi „władzami”. Ludzie przestają ufać organom państwa, żądają rozwiązania służb porządkowych. Chociaż dochodzi tam do często wręcz brutalnych czynów, tak niekiedy jest odwrotnie, a ludzie rzucający np. butelkami z benzyną mogą okazać chociaż krztę człowieczeństwa.

 

Do spektakularnej sytuacji doszło na ulicach Londynu, kiedy to grupy protestujących Black Lives Matter urządzały sobie krwawe bijatyki z grupami kontrdemonstrantów.

 

 

W trakcie starcia jeden z uczestników zamieszek został ranny i powalony na ziemię. Biegnący tłum tratował leżącego człowieka i już jego los byłby przesądzony, gdyby nie czterech czarnoskórych mężczyzn, którzy podnieśli białego Brytyjczyka i przenieśli go w bezpieczne miejsce.

 

Po przedarciu się przez tłum, mężczyźni przenieśli poszkodowanego na drugą stronę ulicy, chroniąc go przed atakami rozwścieczonego tłumu, który za wszelką cenę chciał się na nim zemścić. Poszkodowanym zajęli się policjanci, którzy udzielili mu pierwszej pomocy.

 

Bohaterską postawą w uratowaniu poszkodowanego przyczynił się Patrick Hutchinson, czarnoskóry demonstrant BLM. Po kilku godzinach media postanowiły odnaleźć człowieka, który uratował rannego. Hutchinson wyróżnił się solidarnością i humanitaryzmem nawet w stosunku do pokonanego przeciwnika, który jak stwierdził sam, że jego najważniejszym celem było uratowanie drugiego człowieka, że w tej sytuacji zniknęła nienawiść, a pojawiło się współczucie i troska. Był też przekonany, że gdyby nie oni, to skończyłoby się bardzo źle, gdyż tłum ludzi był w szale, chcąc zrobić ratowanemu krzywdę.

 

Źródło: o2.pl

Fot.: Youtube/Handelsblatt (zrzut ekranu)

Komentarze

Komentarze