Szwecja przyznaje się do porażki w walce z koronawirusem?! Padły konkretne słowa

Kiedy nastał czas rozprzestrzeniania się koronawirusa na naszym kontynencie, wówczas państwo szwedzkie podjęło działania w swym modelu odbiegające od strategii walki ze słynnym wirusem z chińskiego Wuhan, jaką przyjęły władze innych krajów europejskich, w tym również Polski. Teraz jednak, docierają ze Szwecji słowa, które mogą być odbierane jako przyznanie się do przyjęcia błędnej taktyki i poniesienia porażki w starciu z koronawirusem.

 

Niedawno pisaliśmy o wstrząsającej relacji na temat tego co się dzieje w Szwecji, którą podzielił się pewien lekarz pochodzący z tego kraju, odnosząc się do słów ministra Łukasza Szumowskiego na ten temat przeczytacie w poniższym artykule:

Tak lekarz ze Szwecji skomentował ministra Szumowskiego! Te słowa mogą szokować

 

Jak się jednak okazuje, nie jest to jedyny głos krytyczny wobec modelu przyjętego przez szwedzkie władze w tym kraju. Negatywnie to jak postępowała Szwecja w tym zakresie ocenił również tamtejszy główny epidemiolog Anders Tegnell. Choć on sam odpowiadał za strategię realizowaną przy próbach zatrzymania rozprzestrzeniania się wirusa SARS-CoV-2, to jednak w wywiadzie udzielonym dla dziennika Dagens Nyheter powiedział coś co może być odczytane jako przyznanie się do porażki. Uważa on założenia przyjęte początkowo za dobre, jednak na dzień dzisiejszy twierdzi, iż warto w takich sytuacjach wprowadzać obostrzenia.

 

Myślę, że teraz postawilibyśmy na połączenie tego, co zrobiliśmy w Szwecji, ale wraz z częścią obostrzeń, jakie miały miejsce na całym świecie

– powiedział Anders Tegnell.

 

Szwecja należy do państw z największym poziomem umieralności na COVID-19. Także zdaniem premiera tego kraju- Stefana Löfvena podstawowe założenia szwedzkich władz w podejściu do kwestii epidemii były słuszne. W jego opinii zaniedbano natomiast domy opieki społecznej, gdzie jak mówi dojść miało do około połowy liczby wszystkich zgonów osób zakażonych koronawirusem.

 

 

Źródło: Dagens Nyheter ; wp.pl

Fot.: Wikimedia Commons

 

Komentarze

Komentarze