To się dzieje! Nie ma mowy o stabilizacji!

Jak mogliśmy się już dowiedzieć z wcześniejszych informacji, sytuacja w w regionie Azji jest bardzo rozwojowa. Zaczęło się od domniemanej próby agitacji, wymierzoną w KRLD. Potem to już tylko jeden ciąg zdarzeń. W beczce prochu wystarczy tylko jedna iskra by to wszystko eksplodowało…

 

 

Przywódca Korei Południowej, prezydent Mum Dze In poprosił o wysłanie do północnego sąsiada swojego doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego i szefa wywiadu w sprawie negocjowania warunków porozumienia. Na miejscu wysłannicy spotkali się z Kim Jo Dzong, siostrą przywódcy  Korei Północnej, Kim Dzong Una. Po dość długiej rozmowie odrzuciła ona propozycje wysuwane przez wysłanników, uzasadniając to tym, że propozycje były nietaktowne i bardzo złowrogie. Bardzo krytycznie odniosła się również  do nieprzestrzegania paktów, zawartych w 2018 między obydwoma narodami.

 

 

Agencja rządowa Pjongjangu „KCNA”,  poinformowała o tym, że poczynania prezydenta Mum są bardzo nieprzyzwoite i polegają na podstępie. Rząd południa jest nieodpowiedzialny, a kryzys nie będzie zakończony jeśli nie zostanie wyrównany rachunek krzywd. A rząd południa prowadzi politykę „służaczości” wobec Ameryki.

 

Więcej o kryzysie na Półwyspie Koreańskim możecie się Państwo dowiedzieć  również w poniższym artykule:

 

W odpowiedzi Korea Północna we wtorek oświadczyła, że wyśle do strefy zdemilitaryzowanej wojska, w celu wzmocnienia granicy i budowaniu linii obronnych przed ewentualnym atakiem. Tego samego dnia wysadzono w powietrze biuro łącznikowe w Kaesong.

 

 

Uzasadnieniem wysadzeniem biura łącznikowego przez siostrę dyktatora było właśnie służalstwo wobec amerykanów i systematyczne niszczenie porozumień.

 

 

Władze w Seulu wystosowały oświadczenie, że decyzje Północy, są bezsensowne i nie będzie żadnej akceptacji na zachowania tego typu. Wyraziły one nadzieję na opamiętanie się sąsiada, gdyż w ten sposób sami doprowadzają do pogłębiania napięcia w regionie.

 

Źródło: wiadomości.onet.pl ; o2.pl

Fot.: pixabay.com

 

Komentarze

Komentarze