Trump zdecydowany, by użyć siły wobec protestujących

Prawie we wszystkich większych miastach USA mają miejsce zamieszki po śmierci George’a Floyda. Prezydent Trump jest zdecydowany, by użyć siły przeciw protestującym. Tłumaczył to m.in. stanowym gubernatorom.

 

W USA od kilku dni trwają zamieszki, które zapoczątkowało zabicie przez policjanta czarnoskórego George’a Floyda. Na ulicach większy miast dochodzi do regularnych starć z funkcjonariuszami, podpaleń oraz plądrowań sklepów. W Waszyngtonie zdemolowano również pomnik Tadeusza Kościuszki, a sam Donald Trump musiał zostać skierowany nawet do schronu.

 

W związku z trudną do opanowania sytuacją i opieszałą reakcją w niektórych stanach prezydent USA zwrócił się do gubernatorów. „Większość z was jest słaba (…). Musicie stać się twardsi, aresztować ludzi”. Dodał również: „Musicie tropić ludzi, musicie wsadzać ich do więzienia na 10 lat i nigdy więcej czegoś takiego nie zobaczycie”.

 

Warto przypomnieć, że do Minneapolis, w którym rozpoczęły się zamieszki już parę dni temu wysłana została Gwardia Narodowa, gdyż gubernator nie mógł sobie poradzić z rozruchami. Prokurator Generalny Bill Barr poinformował, że podżegacze do zamieszek będą tropieni przez antyterrorystów.

 

Donald Trump przyznał również, że jeśli gubernatorzy sami nie zapanują nad ulicami to on sprowadzi do wszystkich miast, w których są zamieszki Gwardię Narodową.  Prezydent USA powiedział również, że „mobilizuje wszystkie zasoby, w tym militarne by poradzić sobie z niepokojami”. Przyznał, że pora zakończyć już teraz te protesty.

 

Źródło: Radio Zet, Onet, Twitter / Łukasz Bok

Foto: You Tube/ Guardian News (zrzut ekranu)

Komentarze

Komentarze