Udaremniono potężny przemyt narkotyków. Zobaczcie sami! [WIDEO]

W przeciągu ostatnich kilku lat na terenie Polski kwitł nielegalny obrót tzw. narkotyków twardych. Grupy przestępcze na terenie naszego kraju, będące we współpracy z kartelami narkotykowymi z ameryki południowej doskonale zdawały sobie sprawę, że część ładunku i tak zostanie przechwycona w portach przez służby celne. Ich metody przemytu z roku na rok stawały się coraz to wymyślniejsze. Jedną z tych metod  było ukrywanie narkotyków w różnych towarach spożywczych i nie tylko. Ciekawostką jest fakt, że próbowano już dosłownie wszystkiego. Od sprzętów AGD, po puszki z mango.

 

Jak podaje portal „MafiaPL” do przechwycenia pokaźnego ładunku z kokainą przyczynili się śledczy z CBŚP we współpracy z Prokuraturą i Strażą Graniczną. W trakcie śledztwa wykryto, że na terenie jednego z magazynów, należących do nielegalnej firmy przestępcy przechowują środki odurzające w pojemniki z ananasową pulpą od jesieni zeszłego roku.

 

 

Podczas kontroli wykryto aż 144 plastikowych pojemników o wadze 250 kilogramów każdy. Łączna waga kokainy, to ponad 3 tony. W trakcie współpracy z niemieckimi służbami celnymi ustalono, że pojemniki przypłynęły z Ekwadoru, a ich portem przeładunkowym był Hamburg zanim trafiły one do Gdyni.

 

 

W trakcie rewizji użyto niestandardowych chemicznych metod badawczych. Ilość narkotyków wskazywała ze wstępnych wyliczeń, że z tego dałoby się uzyskać ponad milion porcji. Na rynku handlowym jej wartość byłaby wielokrotnie wyższa i oscylowałaby w granicach 3 miliardów złotych.

 

 

 

W związku ze sprawą zatrzymano kilku podejrzanych, obywatelstwa polskiego. Wszyscy trafili do tymczasowego aresztu. Jak na razie wiadomo tylko, że dwóm przedstawiono zarzuty przemytu, a jednemu współudział w przestępstwie.

 

 

Śledczy nie wykluczają, że w sprawę mogą być zamieszane też inne osoby działające w ramach firmy, która była odpowiedzialna za sprowadzenie tych pojemników do Polski.

 

 

Żródło: policja.gov.pl ; online-mafia.pl ; o2.pl ; youtube/policja.pl

Fot.: commons.wikipedia.org

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Komentarze

Komentarze