Andruszkiewicz punktuje Trzaskowskiego: „przeproś młodych patriotów, że mieszałeś ich z błotem”

Adam Andruszkiewicz odniósł się do kolejnych umizgów Rafała Trzaskowskiego w stronę wyborców Konfederacji, ale i ogólnie prawicowej części elektoratu. W odpowiedzi na deklarację kandydata PO o jego możliwym udziale w Marszu Niepodległości, Andruszkiewicz stwierdził: „Najpierw niech przeprosi patriotów za to, że mieszał ich z błotem”. Wywiad z Wiceministrem Cyfryzacji ukazał się na łamach portalu „wPolityce”. 

 

Rafał Trzaskowski w ostatnim wywiadzie dla TVN24 zadeklarował, że jego udział w Marszu Niepodległości jest możliwy, o ile będzie zapewnienie, że nie zostanie wykorzystany politycznie. Ponadto kandydat Koalicji Obywatelskiej chciałby aby dołożono wszelkich starań o wyeliminowanie faszystowskich wystąpień. Wtedy – jak sam przyznał – przeszedłby w Marszu Niepodległości wraz z innymi uczestnikami.

 

Hipokryzję polityka wypunktował Adam Andruszkiewicz. Lider młodego pokolenia wypomniał jak kandydat PO opowiadał się za delegalizacją Marszu Niepodległości. Co więcej zwrócił uwagę, że na spotkaniach z obywatelami wielu wyborów Krzysztofa Bosaka deklaruje głos na Andrzeja Dudę. „Pan Trzaskowski zmienia zdanie w zależności od interesu politycznego. Myślę, że młodzi ludzie, którzy nie zaufają mu, nie uwierzą mu, bo on bezczelnie kłamie.” – cytuje Andruszkiewicza portal wPolityce.

 

W normalnych okolicznościach takie deklaracje były absolutnie nieprawdopodobne. Jak pamiętamy, Rafał Trzaskowski najpierw poparł decyzję Hanny Gronkiewicz-Waltz o wydaniu odmowy na zarejestrowanie marszu w 2018 roku, a rok później, już jako prezydent Warszawy, równie mocno go zwalczał. Ponadto polityk często nawoływał do delegalizacji ONR i nazywał polskich narodowców faszystami. Trzaskowski krytykował również patriotyczny marsz na 1 sierpnia oraz ubliżał inicjatywie Marszu dla Życia i Rodziny.

 

Wobec potrzeby przyciągnięcia prawicowego elektoratu przed drugą turą wyborów politycy PO poczynili nieprawdopodobne deklaracje. Tusk, Trzaskowski i Kierwiński zapewniali o wielu wspólnych postulatach Platformy i Konferderacji. O krok dalej w absurdalnych twierdzeniach poszedł Grzegorz Schetyna, który stwierdził, iż rozważał oddanie głosu na Krzysztofa Bosaka. Liderzy Konfederacji stanowczo odcinają się od umizgów PO i jasno deklarują, że nie poprą prezydenta Warszawy przed drugą turą wyborów. Sam Bosak daje do zrozumienia, że odda ważny głos 12 lipca i na pewno nie będzie to „krzyżyk” przy nazwisku Trzaskowskiego. Można to rozumieć jako nieformalne poparcie Andrzeja Dudy.

 

 

 

Komentarze

Komentarze