Antoni Macierewicz przedstawia nowe dowody mające świadczyć o zamachu smoleńskim

W czwartek na wniosek posłów Koalicji Obywatelskiej zwołana została sejmowa komisja obrony narodowej, na której podkomisja smoleńska w ukazała materiały wideo mające dowodzić zamachu smoleńskiego.

 

Materiał stworzony przez podkomisję smoleńską polemizuje z ustaleniami komisji Jerzego Millera, która badała sprawę katastrofy smoleńskiej w latach 2010-2011. Według ustaleń podkomisji przyczyną rozbicia się samolotu miały być dwa wybuchy. Jeden na lewym skrzydle tupolewa, a drugi w jego centropłacie. Dowodem na to miały być m.in. ślady heksogenu, trotylu oraz pentrytu na szczątkach samolotu. Poza tym ważne miały być obrażenia ofiar oraz rozmieszczenie fragmentów tupolewa po katastrofie.

 

„Skala obrażeń pasażerów jest znacznie większa, niż można było przypuszczać – u 45 proc. ofiar wystąpiła wielokrotna fragmentacja ciała; 74 proc. ofiar pozbawione było ubrania, całkowicie lub częściowo. Bardzo ciężkie oparzenia wystąpiły u 47 proc. ofiar, z czego większość znajdowała się poza pożarem naziemnym, nawet w odległości ponad 50 metrów. U bardzo wielu ofiar stwierdzono występowanie ciał obcych wbitych w ciało – odłamków poszycia, szkła, a nawet fragmentów stalowego łożyska” – przedstawiono w materiale podkomisji.

 

Według ustaleń zespołu Antoniego Macierewicza do takich obrażeń nie może dojść na skutek normalnej katastrofy. Również charakter zniszczeń lewego skrzydła oraz centropłatu wskazywać ma na wybuch.

 

Podkomisja w swoim materiale przedstawiła wiele zastrzeżeń wobec rosyjskich śledczych, którzy mieli według niej tuszować dowody świadczące o zamachu. Zarzuty skierowano również wobec Jerzego Millera oraz Macieja Laska, którzy nie zajmowali się „rzeczywistym badaniem tragedii smoleńskiej”.

 

Źródło: Radio Zet

Foto: Twitter/ @KWyszkowski

Komentarze

Komentarze