Brazylia pada przed koronawirusem. Sytuacja jest tragiczna

Blisko 70 tysięcy zakażeń w dobę oraz rekordowa liczba zgonów. Tak prezentuje się sytuacja w Brazylii, której rząd ma zamiar otwierać międzynarodowe linię lotnicze w najbliższym czasie.

 

Brazylia jest jednym z najbardziej pokrzywdzonych przez koronawirusa państw na świecie. Pod względem liczby zakażeń plasuje się ona na drugim miejscu, tuż za Stanami Zjednoczonymi. Tylko w tym kraju znajdującym się w Ameryce Południowej odnotowano już 2,5 miliona przypadków koronawirusa.

 

Epidemia szaleje tam już od polowy maja, kiedy to dzienna liczba zakażeń nie schodzi poniżej 10 tysięcy.  Od 24 lipca stwierdza się tam natomiast minimum 40 tysięcy nowych zachorowań. Minionej doby Brazylia osiągnęła jednak absolutny rekord. W 24 godziny potwierdzono tam 69 074 nowych przypadków koronawirusa. Odnotowano również największy dobowy przyrost zgonów, gdyż z powodu zakażenia zmarło 1 595 osób.

 

Mimo zatrważającej sytuacji rząd Brazylii planuje uruchomić na nowo międzynarodowe połączenia lotnicze, które wstrzymane zostały w marcu. Wielu osobom nie podoba się polityka prowadzona przez brazylijskie władze. Prawnik Deisy Ventura na łamach „El Pais” zapowiedział, że prezydent Brazylii Jair Bolsonaro może zostać wkrótce oskarżony o ludobójstwo. Spowodowane ma to być deprecjonowaniem zagrożenia związanego z koronawirusem oraz brakiem odpowiednich restrykcji.

 

W Brazylii na koronawirusa zmarło ponad 90 tysięcy osób.

 

Źródło: Interia, Sportowe fakty

Foto: Twitter

Komentarze

Komentarze