Gwiazda polskiej telewizji ma kłopoty?! W tle mafia…

W prywatnym życiu gwiazd i znanych osobistości, które oglądamy na ekranach swoich telewizorów, niejednokrotnie dzieją się rzeczy wywołujące spore problemy, a zarazem smutki samych zainteresowanych oraz ich bliskich. Wliczyć można do nich też kłopoty z prawem i z taką właśnie sytuacją ma do czynienia Marcelina Zawadzka, znana modelka, prezenterka telewizyjna, aktorka, a także zwyciężczyni konkursu Miss Polonia w 2011 roku. Jak sama twierdzi komentując całą sprawę, czuje się ona podwójnie oszukana.

 

Prowadząca popularny program „Pytanie na Śniadanie” usłyszała trzy zarzuty, a przyznała się do dwóch z nich. Sprawa dotyczy interesów, które w ostatnich latach miały przynosić spore zyski dla organizacji mafijnych. Chociaż sprawa i zarzuty brzmią bardzo poważnie, to jednak Marcelina Zawadzka przyznała odnosząc się do całej afery, że została oszukana i nieświadomie wplątana w tę przestępczą układankę. O sprawie poinformował m.in. portale WP.pl oraz Plejada.pl

 

W całej aferze chodzi o proceder tzw. „karuzeli vatowskiej”, a dokładniej o sprawę sięgającą 2016 roku. Jedno ze śledztw prowadzonych przez Prokuraturę Regionalną w Łodzi dotyczyło fikcyjnego obrotu towarów realizowanego przez tzw. mafię vatowską. W sprawę zamieszane mają być osoby pochodzące z Polski, a także innych krajów w Europie, w tym Białorusi i Ukrainy.

 

Wspomnianym towarem miała być w tym przypadku kawa, napój energetyczny oraz złota biżuteria. W rozmowie z Plejadą, rzecznika Sądu Okręgowego w Kaliszu Ewa Głowacka-Andler wyjaśniła, że Marcelinie Zawadzkiej przedstawione zostały trzy zarzuty dotyczące uszczuplania podatku, przyjęcia i rozliczania faktur, a także prania brudnych pieniędzy i to właśnie do tego trzeciego zarzutu nie przyznała się ona w czasie postępowania przygotowawczego przed prokuratorem.

 

Oprócz pani Marceliny Z. jest jeszcze osiemnastu oskarżonych narodowości polskiej, litewskiej, białoruskiej i ukraińskiej. Akt oskarżenia obejmuje 102 zarzuty. Globalnie, w całej sprawie uszczuplony podatek to wartość ponad 40 mln złotych, a miejsca popełnienia tych przestępstw, to Polska, Czechy i Litwa. Karuzela vatowska obejmowała kawę, napój energetyczny i złotą biżuterię 

– powiedziała dla Plejady pani rzecznik.

Sama zainteresowana skomentowała tę sprawę w rozmowie z portalem NaTemat.pl. Jak sama twierdzi, ciężko jest jej wypowiadać się na ten temat, ponieważ pomimo tego, iż straciła pieniądze i została oszukana, to musi dodatkowo liczyć się z konsekwencjami prawnymi.

 

Ciężko mi komentować tę sprawę, bo czuję się w niej podwójnie oszukana. Najpierw straciłam pieniądze na transakcji z nieuczciwym kontrahentem, który miał sprzedać mi produkty modowe, a nigdy tego nie zrobił, chociaż pieniądze otrzymał. Potem dowiedziałam się, że obsługujące mnie biuro księgowe, dokumenty tejże feralnej transakcji, w sposób jak się okazało nieuprawniony, uwzględniło w księgach rachunkowych i deklaracjach podatkowych, czego ponoć robić nie wolno. Ja osobiście tymi rozliczeniami się nie zajmowałam, bo się po prostu na tym nie znam. 

– Wyjaśniła wówczas Marcelina Zawadzka.

 

Jak przyznaje znana modelka i prezenterka telewizyjna, choć liczy ona na szczęśliwe zakończenie sprawy, to jednak ma na uwadze fakt, iż może ponieść karę konsekwencje za niedopilnowanie księgowego postępującego w sposób nieuczciwy i zapłacić karę.

 

 

Źródło: Fakt24.pl ; Plejada.pl ; WP.pl ; RadioZET.pl

Fot.: Facebook/@marcelinazawadzka

 

Komentarze

Komentarze