MAKABRYCZNE! To wydarzyło się w Polsce!

Zatargi, kłótnie i spory często prowadzą do tragicznych w skutkach sytuacji. Jeśli podczas takiej konfrontacji dochodzi do użycia broni palnej, konsekwencje są tragiczne. Jest to jednak chleb powszedni dla wszystkich policjantów z wydziałów kryminalnych w całej Polsce. Każdy akt zabójstwa jest tak wstrząsający, że ciężko tu mówić o zachowaniu zdrowia psychicznego. Z takim właśnie ciężarem musi się mierzyć osoba, która jako pierwsza dokona makabrycznego odkrycia.

 

 

W dniu dzisiejszym w miejscowości Zbrze, gmina Morawica(woj. świętokrzyskie) doszło do makabrycznego odkrycia. Osobą, która znalazła ciało zamordowanego na własnej posesji okazał się syn. Natychmiast zadzwonił on na numer alarmowy 112. Po przybyciu służb na miejsce rozpoczęto akcję reanimacyjną, bezskutecznie. Zamordowany miał ranę postrzałową głowy, na skutek czego zginął na miejscu.

 

 

Jak powiedział Kamil Macek, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej w Kielcach:

Przy zwłokach policjanci nie znaleźli broni, co definitywnie wyklucza próbę samobójczą.

 

 

Ofiarą zabójstwa okazał się 61-letni sołtys tejże miejscowości, który słynął z życzliwego nastawienia do mieszkańców i był bardzo lubiany przez lokalną społeczność. Policjanci ustalają, kto mógł być odpowiedzialny za tą zbrodnie. Według mieszkańców sprawcą jest prawdopodobnie osoba, która notorycznie miała zatargi z prawem. Niefortunnie parę dni temu sołtys zwrócił mu uwagę. Mogło to być głównym powodem śmierci nikomu nie wadzącemu gospodarza wsi.

 

 

Według zeznań syna zamordowanego, w chwili dokonania odkrycia spod domu jego ojca z głośnym piskiem opon oddalał się samochód osobowy w kolorze czarnym.

 

 

Na miejsce ściągnięto kilkudziesięcioosobowy oddział policji, wyposażony w długą broń. Na wszystkich drogach wyjazdowych zarządzono blokady. W tej chwili trwa obława. Wsparciem dla policjantów jest też przydzielony śmigłowiec, który na wyposażeniu ma detektory termiczne.

 

 

Źródło: rmf24.pl ; kielce.tvp.pl ; echodnia.eu ; swietokrzyska. policja.gov.pl

Fot.: archiwum

 

Komentarze

Komentarze