Policja zatrzymała lewicową aktywistkę. Podejrzana jest o zniszczenie ciężarówki Pro – Prawo do życia

Aktywistka LGBT Małgorzata Szutowicz zatrzymana została przez policję. Kilkanaście dni temu miała uczestniczyć w zdemolowaniu ciężarówki głoszącej hasła anty-LGBT i należącą do fundacji Pro – prawo do życia.

 

O zatrzymaniu Małgorzaty Szutowicz poinformował jej koleżanka, również lewicowa aktywistka – Marta Puczyńska. Według jej relacji policjanci ubrani w cywilny strój mieli wejść do mieszkania, w którym przebywała Szutowicz. Lokal należał do jej koleżanki, a więc funkcjonariusze wcześniej musieli namierzyć działaczkę LGBT. Według Puczyńskiej policjanci napisali swoje dane na kartce, ale nie chcieli ich przekazać dalej. Dodatkowo mieli nikomu nie powiedzieć, gdzie zabierają zatrzymaną.

 

Małgorzata Szutowicz według relacji jej koleżanki została skuta kajdankami i wyprowadzona z mieszkania boso, gdyż nie chciała, by ktoś ubrał jej buty. Całą sprawą zainteresowała się posłanka Lewicy Agnieszka Dziemianowicz – Bąk, która skontaktowała się z policją. Funkcjonariusze według niej jednak nie chcą współpracować i twierdzą, że nic nie wiedzą o żadnym zatrzymaniu.

 

„To przypomina sytuacje z lat terroru stalinowskiego, gdzie wyciągano ludzi z domów bez dania racji, bez żadnej informacji” – tak skomentowała dla Gazety Wyborczej tę sprawę poseł Hanna Gil – Piątek.

 

Warto przypomnieć, że Małgorzata Szutowicz jest współodpowiedzialna za zniszczenie ciężarówki anty – LGBT należącej do fundacji Pro- prawo do życia. W pojeździe zostały przebite opony, wyrwane lusterka oraz rejestracje, a także zerwano banery z hasłami anty – LGBT.

 

Źródło: noizz.pl

Foto: Twitter/ @piotr_texel

Komentarze

Komentarze