Ponad 200 ludzi uwięzionych! Koronawirus znów dał o sobie znać w dobitny sposób

Choć przy okazji luzowania obostrzeń i wraz z nadejściem lata wiele osób zaczęło postępować w taki sposób, jak gdyby pandemia koronawirusa była już dawno za nami, to jednak nadal należy zachowywać ostrożność i stosować się do zaleceń, które mają pomóc uniknąć nadejścia ze zbyt dużą siłą drugiej fali epidemii. Słynny już wirus SARS-CoV-2 wciąż wywołuje jednak w różnych częściach świata spore kłopoty. Niepokojące doniesienia dotyczą w ostatnim czasie też sytuacji dziejących się w Europie, a w tym także na terenie naszego kraju.

 

Należy mieć na uwadze, że w niektórych krajach już potwierdzono nadejście drugiej fali epidemii koronawirusa. Sytuacja tego typu dotyczy według medialnych informacji takich państw jak chociażby Korea Południowa czy Izrael. Zważywszy na konieczność podjęcia powtórnie radykalnych kroków w walce z rozprzestrzenianiem się SARS-CoV-2, konieczne było ponowne wprowadzenie pewnych ograniczeń w społecznym funkcjonowaniu.

 

Abyśmy mogli uniknąć radykalnego przywracania obostrzeń, należy nie lekceważyć słów ekspertów i nadal zachowywać standardowe zasady bezpieczeństwa względem ewentualnej możliwości zarażenia się. Niestety w ostatnich tygodniach, kilkukrotnie stwierdzono wystąpienie nowych ognisk epidemii w Polsce, co dotyczyło m.in. turystów przebywających na wczasach w nadmorskich ośrodkach wypoczynkowych czy uczestników ważnych uroczystości jak wesela czy pogrzeb. Przykłady z kraju i świata pokazują, że walka z koronawirusem trwa nadal. Warto więc nie zaprzepaścić tego co udało się osiągnąć do tej pory, dzięki zdyscyplinowaniu sporej części społeczeństwa.

 

Bardzo trudna sytuacja spotkała w ostatnim czasie turystów wypoczywających w Hiszpanii, a dokładniej w kurorcie Zarautz. Na terenie jednego ze znajdujących się tam kempingów stwierdzono obecność zakażenia koronawirusem u dwóch wypoczywających tam osób. W związku z taką sytuacją, konieczne było przebadania też innych ludzi, a ich wyniki znane mają być najprawdopodobniej w dniu dzisiejszym.

 

Całe zdarzenie poskutkowało jednak tym, że około 250 ludzi nie może opuścić terenu kempingu w związku z zagrożeniem, że zaistniało tam ognisko koronawirusa. Miejsce to jest pilnowane przez funkcjonariuszy policji czuwających nad porządkiem i bezpieczeństwem w tych bez wątpienia trudnych dla przebywających na wakacjach ludzi chwilach.

 

Źródło: o2.pl

Fot.: Pixabay

Komentarze

Komentarze