Tomasz Lis: Naród chce wschodu, zamordyzmu, despotyzmu i rządów paranoicznego satrapy

Wyniki wczorajszych wyborów wprawiły niektórych wyborców w sporą złość. Wśród nich jest zdecydowanie Tomasz Lis, który robi, co może, by przekonać wszystkich, że zwycięstwo Andrzeja Dudy to narodowa tragedia.

Redaktor naczelny Newsweeka ze swoimi poglądami się nie kryje i od długiego czasu w ostry, a często wyjątkowo prostacki sposób krytykuje rząd oraz prezydenta Andrzeja Dudę. W ostatnim czasie Tomasz Lis z powodu wyborów wprowadził się w stan wyjątkowego uniesienia. W niedzielę, podczas gdy Polacy szli do urn wyborczych redaktor naczelny Newsweeka wcielił się na swoim Twitterze w role mobilizatora. W jednym z wielu tweedów pisał np.: „Teraz naprawdę każdy głos jest na wagę złota, więc proszę, ruszcie 4 litery”.

 

 

Jak się okazało po części mógłby być z siebie dumny, gdyż Polacy w przypadku drugiej tury wyborów prezydenckich ruszyli wyjątkowo tłumnie do urn. Jednak właśnie Tomasz Lis tylko po części może być dumny, gdyż wyborcy poparli nie tego kandydata, którego on, by chciał. W związku z tym redaktor naczelny Newsweeka od godziny 21 wcielił się w jasnowidza snującego wizję autorytarnej Polski i jej upadku w najbliższych latach. Pisał on m.in. na Twitterze: „Z exit poll wynika, że o wyniku zdecydowali wyborcy Holowni i Kosiniaka, którzy zostali  w domu, bo nie widzą różnicy między demokracją a dyktaturą”.

 

 

Dodał również: „Może dla czystości politycznej i procesowej od sierpnia w Pałacu Prezydenckim  zamieszka Kurski. To on wygrał te wybory, to jego ideologia, estetyka i jego kłamstwa zatriumfowały”.

 

 

„Senat, samorządy, sądy i resztka wolnych mediów and welcome to Belarus.” – napisał na Twitterze.

 

 

 

„Skoro naród chce wschodu, zamordyzmu, despotyzmu i rządów paranoicznego satrapy, to akurat to życzenie zostanie spełnione.” – dodał Tomasz Lis.

 

 

 

Poza tym redaktor Newsweeka udostępnił także wpis odnoszący się do wypowiedzi Kingi Dudy, o którym informowaliśmy na łamach naszego portalu: „Kinga, jakby mój stary był takim hejterem, jak twój, nie stałabym obok niego w żadnych wyborach.Nie miałby do mnie dostępu,dopóki nie zmieniłby swojej polityki. Stałabym z opluwanymi. Z tymi, których nazwał ‚niebezpieczną ideologią’. Także wsadź sb w buty te ckliwe przemówienia”.

 

Wypowiedź Kingi Dudy możecie przeczytać poniżej:

 

 

Foto: Twitter/ Marcel Bielecki

Komentarze

Komentarze