Arbiter i jego partnerka zamordowani?! Smutne wieści dla piłkarskiego środowiska

To z pewnością bardzo smutne, a dla niektórych związanych ze światem piłki nożnej nawet wstrząsające informacje. Ofiarami krwawej zbrodni paść mieli bowiem jeden z sędziów piłkarskich wraz ze swoją partnerką. Te doniesienia są z pewnością trudne do przyjęcia i zrozumienia zwłaszcza dla najbardziej zagorzałych sympatyków włoskiej piłki.

 

Wstrząsające wydarzenia miały miejsce we Włoszech, a dokładniej w miejscowości Lecce leżącej na terenie regionu Apulia znajdującego się w południowej części „włoskiego buta”. Arbiter, który stracił życie w dramatycznych okolicznościach to 33-letni Daniele De Santis, który sędziował mecze na poziomie trzeciej klasy rozgrywek piłkarskich we Włoszech (Serie C), a także drugiej (Serie B), w której jako sędzia zadebiutować miał w 2017 roku. Druga z ofiar to Eleonora Manta, czyli partnerka 33-latka.

 

Para najprawdopodobniej została zamordowana w klatce znajdującej się w budynku, w którym znajdowało się zajmowane przez ofiary mieszkanie. Ciała zostały odnalezione bowiem na znajdujących się tam schodach. Sprawę tej straszliwej zbrodni bada włoska prokuratura, a funkcjonariusze policji szukają podejrzanego mężczyzny, który został zidentyfikowany jako prawdopodobny sprawca podwójnego morderstwa.

 

Jak przekazano na łamach największego włoskiego dziennika sportowego „La Gazzetta dello Sport”, Daniele De Santis oraz jego partnerka Eleonora Manta mieli zostać najprawdopodobniej zasztyletowani. Ich obrażenia wskazywać mają na to, że napastnik pozbawił ich życia zadając ciosy ostrym narzędziem.

 

Warto wspomnieć, że zamordowany 33-letni arbiter był też administratorem tego budynku, w którym znajdowało się zajmowane przez niego mieszkanie i w którym odnaleziono ciała zamordowanych.

 

Zdaniem włoskich mediów do morderstwa doszło w następstwie kłótni. Podejrzany ma być w tej sprawie mężczyzna w wieku ok. 60. roku życia.

 

 

Źródło: Fanpage.it ; Sport.tvp.pl

Fot.: Needpix ; Pixabay (zdjęcia poglądowe)

Komentarze

Komentarze