Atak na Viki Gabor i jej rodziców! Policja podjęła działania

Popularność i sława uzyskana przez osiągnięte na danym polu sukcesy nie zawsze przynosi same pozytywne sytuacje oraz okazywanie sympatii ze strony fanów. Choć jest to smutne zjawisko, to jednak bywa też, że znane osoby spotykają się z hejtem, obraźliwymi słowami, ale też nawet fizyczną agresją. Niestety przekonała się o tym nastoletnia wokalistka Wiktoria „Viki” Gabor oraz jej bliscy.

 

Viki to druga po Roksanie Węgiel nastolatka, która reprezentując nasz kraj na konkursie „Eurowizji Junior” zdołała zająć pierwsze miejsce. Stało się to w ramach 17. edycji w 2019 roku, która odbyła się w Polsce, a dokładniej w Gliwicach, co było następstwem ze zwycięstwa Roksany Węgiel osiągniętego rok wcześniej.

 

Do smutnego incydentu jaki spotkał Wiktorię Gabor oraz jej rodzinę doszło w ostatni piątek w godzinach wieczornych. 13-letnia gwiazda udała się wówczas wraz z rodzicami do jednego ze sklepów znajdujących się na terenie warszawskiego Mokotowa.

 

Kiedy do budynku sklepu zlokalizowanego przy ulicy Konstruktorskiej wszedł ojciec młodej piosenkarki Dariusz, stojąca przed sklepem Viki oraz jej matka Ewelina zostały zaczepione przez młodych i niewłaściwie zachowujących się mężczyzn. Osoby te rozpoznały, że obok nich stoi zwyciężczyni Eurowizji Junior, a zarazem znana nastoletnia wokalistka.

 

W grupie młodych ludzi, którzy akurat również znaleźli się w tej części Mokotowa, byli również jak podaje TVP Info dwaj mężczyźni, którzy orientując się iż obok jest Wiktoria Gabor mieli zwrócić się do niej w obraźliwy sposób i zażądać by ta dała im pieniądze. Dziewczyna wraz z matką oddaliły się nieco od agresorów, a z budynku sklepu wyszedł jej ojciec, który postanowił zareagować. Wtedy jednak doszło do rękoczynów, ponieważ młodzi mężczyźni rzucili się na 49-letniego Dariusza i zaczęli go kopać po uprzednim powaleniu go na ziemię.

 

Jak przekazał cytowany przez portal TVP.info rzecznik policji na Mokotowie, pobitemu mężczyźnie została udzielono pomoc medyczna, jednak nie wymagał on na szczęście hospitalizacji. Funkcjonariusze policji zaalarmowani przez pracownika ochrony sklepu zjawili się na miejscu kilka minut po zajściu, jednak napastnicy zdążyli wówczas już uciec.

 

Po ustaleniu okoliczności zajścia i sporządzeniu rysopisu udało się finalnie zatrzymać sprawców, którymi byli 17-letni Kamil T. oraz jego o rok starszy kompan Dominik P. Po rozpoznaniu przez ofiary zajścia, obydwaj trafili do policyjnej celi. Usłyszeli już zarzuty dotyczące usiłowania rozboju, a prokurator zastosował wobec nich środki zapobiegawcze w postaci policyjnego dozoru i zakazu zbliżania się do pokrzywdzonych.

 

Agresorze mieli być w czasie zajścia pod wpływem alkoholu.

 

 

Źródło: TVP.info

Źródło: Wikimedia Commons ; Pikist

Komentarze

Komentarze