Hammarby – Lech Poznań. Czego mogą spodziewać się kibice?

Gdy Lech Poznań wylosował mecz z Hammarby na wyjeździe w drugiej rundzie eliminacji Ligi Europy to większość kibiców stwierdziła, że Kolejorz nie ma większych szans. Czy tak jest naprawdę? Niekoniecznie.

 

Szwedzkie Hammarby na wyjeździe. Spośród wszystkich możliwych rywali Lecha Poznań w drugiej rundzie eliminacji Ligi Europy ten wyglądał na jednego z najtrudniejszych. Powodów do obaw przed drużyną ze Sztokholmu jest wiele. Jednym z głównych jest fakt, iż mecz rozgrywany będzie na sztucznej nawierzchni, która zachowuje się inaczej niż naturalna trawa.

 

„Na sztucznej trawie nie ma prawie wcale tej słynnej jazdy na tyłkach. To, co mnie najbardziej zaskoczyło, gdy obejrzałem pierwszy mecz w Allsvenskan, to fakt, że do pierwszego wślizgu doszło dopiero w 89. min. Walka toczy się głównie bark w bark i w powietrzu. I na to zawodnicy grający w Szwecji są głównie nastawieni, a także na taktykę” – mówił w programie Cafe Futbol Piotr Piotrowicz, który występował niegdyś w ŁKSie, a po przeprowadzce do Szwecji trenował tam takie zespoły jak: Hammarby IF, Djurgårdens IF, Norrtulls SK, Redbrick City FC.

 

Polskim drużynom nigdy w europejskich pucharach nie powodziło się w rywalizacji ze szwedzkimi. Dowodem na to może być m.in. dwumecz Lecha Poznań z AIK Solna mający miejsce w 2012 r. Wówczas Kolejorz przegrał ze szwedzkim zespołem 3:1. Kolejnym przykładem i to dużo bliższym może być starcie Cracovii z Malmoe. Pasy zostały kompletnie zdominowane przez swojego rywala i przegrały swój mecz 2:0. Poza tym, mimo że w Polsce piłkarze zarabiają dużo wyższe pieniądze niż w Allsvenskan to właśnie liga szwedzka jest sklasyfikowana zdecydowanie wyżej od polskiej, a zespoły z tego kraju regularnie dochodzą do faz grupowych europejskich pucharów.

 

Warto jednak pamiętać, że Hammarby to nie Malmoe. Przeciwnik Lecha Poznań jest sklasyfikowany obecnie na 7 miejscu w Allsvenskan. Nie dysponuje on również tak szeroką oraz tak mocną kadrą, co niedawny rywal Cracovii. Dodatkowo najprawdopodobniej w spotkaniu z Kolejorzem nie wystąpi dwóch kluczowych piłkarzy Hammarby. Napastnik Muamer Tanković ma problemy z udem, a pomocnik Darijan Bojanić jest przeziębiony. Brak tych dwóch graczy może być mocno odczuwalny dla szwedzkiej drużyny. Starczy powiedzieć, iż Tankovic w ostatnim meczu z Goeteborgiem zanotował hat-tricka.

 

Wiele wskazuje na to, że w meczu Hammarby z Lechem Poznań kibice mogą spodziewać się sporej ilości bramek. Obydwie drużyny zdecydowanie lepiej atakują niż bronią. Kolejorz tracił na razie minimum po dwa gole w każdym meczu ligowym tego sezonu. Drużyna ze Sztokholmu również jednak ma problemy w obronie. Ich defensorzy często niecelnie rozgrywają futbolówkę i potrafią ją stracić na własnej połowie. Może być to szansa dla Lecha Poznań, jeśli zastosuje odpowiedni pressing.

 

Foto: You Tube/ Lech Poznań (zrzut ekranu)

Komentarze

Komentarze