Kolejna WAŻNA zmiana w szkołach?! Przez koronawirusa lekcje mają…

Polacy zmagają się z koronawirusem już przez kilka miesięcy. Pomimo, iż rząd zniósł sporą liczbę obostrzeń Polacy wciąż muszą na siebie uważać, gdyż liczba osób zakażonych z dnia na dzień rośnie. Przez cały czas wszyscy myśleli, że lekcje w szkołach będą odbywały się zdalnie. Jak się później okazało tak się nie stało. Teraz Ministerstwo wydało nowy komunikat. Jaki?

Polska od wielu miesięcy zmaga się koronawirusem. Rząd od wielu miesięcy przedstawia nam różne strategie walki z epidemią. Obecnie ministerstwo wydało nowy komunikat.

Ostatnio była minister Anna  Zalewska zaproponowała dwa rozwiązania w kwestii szkolnictwa. Pierwszym byłoby skrócenie lekcji z 45 minut do 30 minut. Minister Edukacji wziął to wszystko pod uwagę.

Nauczanie indywidualne w trybie zdalnym na wniosek rodziców i możliwość skracania zajęć do 30 minut są wśród zmian wprowadzonych przez ministerstwo edukacji.

-powiedział podczas konferencji szef MEN Dariusz Piontkowski.

Minister wymienił m.in takie rozwiązanie, że na wniosek rodzica będzie możliwa nauka przynajmniej części przedmiotów w trybie zdalnym.

(…) tak, aby nie było bezpośredniego kontaktu  z dzieckiem, jeżeli ma to uzasadnienie epidemiczne, np. wtedy, gdy dziecko ma jakąś przewlekłą chorobę i nie powinno się raczej kontaktować z osobami z zewnątrz.

-dodał.

Druga możliwość to skrócenie zajęć.

Stąd w tej chwili wprowadziliśmy w okresie przechodzenia szkoły na kształcenie zdalne jednocześnie jednoznaczną możliwość skracania lekcji. Teraz taka lekcja będzie mogła trwać minimalnie minut 30, i nie dłużej niż 60.

-zaznaczył szef resortu.

Co ciekawe Minister podkreślił, że możliwość skrócenia zajęć obowiązywała już wcześniej jednak przepisy nie były do końca jednoznaczne.

Co sądzicie na temat takiego rozwiązania? Uważacie, że takie rozwiązanie może być dobre?

 

Źródło: interia.pl

Foto: archiwum

 

Komentarze

Komentarze