Wiadomo więcej o napastniku z Nicei! Doszło też do innego ataku…

W dniu dzisiejszym informowaliśmy na łamach naszego portalu o krwawym ataku, do którego doszło w Nicei. Uzbrojony w nóż napastnik zabił trzy osoby i najprawdopodobniej ranił również kilku innych ludzi. Co dodatkowo makabryczne, jednej z ofiar, którą była starsza kobieta w okolicach nicejskiej bazyliki Notre Dame, zamachowiec… uciął głowę. Napastnik kierował się motywami islamistycznymi. Przy okazji interwencji funkcjonariuszy został ranny, a następnie przetransportowano go do szpitala. Jak się okazuje nie był to jedyny niepokojący incydent na terytorium Francji w dniu dzisiejszym.

 

CZYTAJ TEŻ: Krwawy zamach w okolicach kościoła! Jest nagranie… [WIDEO]

 

Sprawca krwawych scen, jakie rozegrały się dziś w Nicei, miał krzyczeć jeszcze po zatrzymaniu, kiedy był opatrywany słowa „Allahu Akbar”, czyli islamskie wyznanie oznaczające: „Bóg jest wielki”. Jak się okazuje nożownik to 21-letni Tunezyjczyk, który zaledwie miesiąc temu miał przybyć do Francji. Według ustaleń francuskiej policji, człowiek ten nielegalnie przedostał się wcześniej przez Morze Śródziemne na Lampedusę wraz z innymi imigrantami z Afryki. Kwestia masowego napływu migrantów na tę wyspę wywołała w ostatnich miesiącach sporo kontrowersji oraz dyskusji we Włoszech, zwłaszcza iż duża część tych migrantów zakażona była koronawirusem. Niektórzy z nich uciekali z kwarantanny, co rodziło dodatkowy niepokój.

 

Fakt, że sprawcą zamachu w Nicei był znów imigrant po raz kolejny wywołuje pytania oraz wątpliwości dotyczące skutecznego weryfikowania ludzi docierających do Europy z krajów muzułmańskich. Sam mer Nicei wezwał władze w Paryżu do „rozprawienia się z islamo-faszyzmem”.

 

Dziś doszło też do innego incydentu we Francji. Na terenie Awinionu inny mężczyzna grozić miał pasażerom jednego z autobusów śmiercią. Został on zastrzelony przez francuskich funkcjonariuszy zanim zrobił komukolwiek krzywdę.

 

 

 

Źródło: Rmf24.pl ; PolsatNews.pl

Fot.: YouTube/Tendance Actuelle (zrzut ekranu)

Komentarze

Komentarze