Łukaszenka zwrócił się do Andrzeja Dudy. Te słowa mogą wielu zaskoczyć

Przy okazji kryzysowej sytuacji na Białorusi i protestów oraz zamieszek, które kolejny miesiąc trwają u naszych wschodnich sąsiadów po przeprowadzonych tam wyborach prezydenckich, zdarzało się iż Aleksandr Łukaszenka zarzucał Polsce wtrącanie się w wewnętrzne sprawy Białorusi, destabilizację jego państwa, a nawet… fałszowanie wyborów w naszym kraju. Tym razem jednak wiele osób może być zaskoczonych tym jaką postawę przyjął i jak postąpił Łukaszenka przy okazji Święta Niepodległości obchodzonego po raz kolejny w naszej ojczyźnie.

 

Do Prezydent RP Andrzeja Dudy oraz całego polskiego narodu spłynęło w dniu wczorajszym dość dużo depesz oraz słów solidarności i życzeń z okazji kolejnej, już 102. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, której obchody w tym roku odbywały się w nieco innej formie ze względu na trwającą w dalszym ciągu walkę z pandemią słynnego już wirusa SARS-CoV-2.

 

Co interesujące, wśród wiadomości skierowanych do naszego państwa znalazła się także ta od prezydent Białorusi, któremu nie tylko obywatele, ale też inne państwa zarzucają sfałszowanie tegorocznych wyborów prezydenckich. Jak przekazało wczoraj biuro prasowe Aleksandra Łukaszenki, w imieniu białoruskiego narodu nie tylko przekazał on pozdrowienia z okazji naszego Święta Niepodległości, ale również zaprosił prezydenta Andrzeja Dudę do prowadzenia konstruktywnego polsko-białoruskiego dialogu na temat przyszłości naszej współpracy.

 

Jak podkreślono, białoruski prezydent upatruje szanse na spore sukcesy w zakresie handlu, nauki, oświaty, współpracy przemysłowej oraz na innych polach, dzięki wspólnej pracy obydwu naszych państw. Zdaniem Aleksandra Łukaszenki ma leżeć to nie tylko w zakresie interesu narodowego, ale być także pragnieniem mieszkańców obydwu krajów.

 

Przeznaczeniem losu Białorusini i Polacy powinni żyć obok siebie w pokoju i zgodzie. W obecnych nieprostych warunkach konieczne jest zachowanie naszego dobrego sąsiedztwa jako zasadniczej wartości, którą otrzymaliśmy i powinniśmy przekazać swoim potomkom

– napisane miało zostać w treści wiadomości od Aleksandra Łukaszenki do Andrzeja Dudy.

 

Zdaniem wielu osób, takowa zmiana postawy wobec naszego państwa ze strony rządzącego na Białorusi prezydenta może wynikać z jego obaw o dalszy rozwój niepokojącej sytuacji w państwie, w którym od lat sprawuje władze, ale tym razem cierpliwość narodu się skończyła.

 

Warto przypomnieć, że całkiem niedawno Aleksandr Łukaszenka uważał, że protesty w Polsce są głównie z powodu… sfałszowanych wyborów prezydenckich.

 

 

Źródło: o2.pl ; TVP Info ; YouTube/Janusz Jaskółka

Komentarze

Komentarze