Niemcy wstrząśnięci zachowaniem 11-letniego muzułmanina!

W ostatnim czasie na naszym kontynencie kilkukrotnie doszło do ataków motywowanych radykalną wersją islamu. Tak było przy okazji krwawych aktów nienawiści we Francji, jak również przy okazji zamachu w Austrii. W tym tygodniu niepokój jednak wzbudzać mogą też medialne doniesienia z Niemiec wskazujące na to, że zachód Europy może mieć problem z indoktrynowaniem już bardzo młodych osób w swoim społeczeństwie.

 

Sprawa dotyczy tego co rozegrało się w jednej z oświatowych placówek znajdujących się na terenie stolicy naszych zachodnich sąsiadów- Berlinie. Choć uczeń, który wywołał skandal miał przeprosić finalnie nauczycielkę za to co zrobił, to jednak nie milkną echa tej sprawy. Jest to sytuacja niepokojąca tym bardziej, że miał nie być to pierwszy wybryk tego chłopaka.

 

Uczęszczający do Szkoły Podstawowej im. Christiana Morgensterna w Berlinie-Spandau 11-letni chłopiec z muzułmańskiej rodziny groził w dość oryginalny sposób swojej nauczycielce. Według medialnych doniesień zareagował on w tak bulwersujący sposób najprawdopodobniej na jej słowa o tym, że jeśli jego rodzice nie pojawią się w szkole, to on zostanie ukarany.

 

Chłopak zagrozić miał kobiecie ścięciem głowy, przywołując przy tym tragedię jaka rozegrała się w okolicach jednej z francuskich szkół, gdzie młody czeczeński islamista ściął głowę nauczyciela, który obrażał wyznawców islamu pokazując karykatury Mahometa podczas lekcji mającej dotyczyć wolności słowa.

 

Wydarzenia w berlińskiej placówce potwierdził miejscowy senat szkolny. Z chłopakiem rozmawiali psychologowie, jednak sprawą zajął się również nadzór szkolny oraz Jugendamt, czyli niemiecki Urząd ds. Młodzieży, kojarzony w Polsce z różnymi kontrowersyjnymi decyzjami związanymi z dziećmi wychowującymi się w mniejszości Polskiej.

 

Uczeń przeprosił nauczyciela. Niemniej jednak użył tego stwierdzenia. I chciałabym wiedzieć, skąd u dziecka takie wypowiedzi 

— stwierdziła Karina Jehniche, dyrektorka tej podstawówki.

 

W rozmowie z dyrekcją, matka 11-latka miała stwierdzić, że ich rodzina nie należy do osób o radykalnych poglądach, a tego typu sformułowań chłopak musiał nauczyć się jej zdaniem w środowisku szkolnym.

 

Jak opowiedział pracownik socjalny z tej szkoły w rozmowie z „Tagesspiegel”, 11-latek miał zachować się w niedopuszczalny sposób już wcześniej przy okazji upamiętnienia zabitego we Francji nauczyciela.

 

Byłem przy tym, jak chłopiec oznajmił tuż po minucie ciszy dla uczczenia zamordowanego nauczyciela Samuela Paty, że można zabić każdego, kto obraża proroka, bo zabicie w takim przypadku jest w porządku

– zrelacjonował tamte wydarzenia pracownik szkolny.

 

Na tamtym wydarzeniu obecni byli imam oraz rabin angażujący się w akcje związane z promowaniem wzajemnej tolerancji wśród uczniów. Jednak jak widać nawet rozmowa z duchownym nie do końca poskromiła zapędy młodego chłopaka.

 

Należy pamiętać, że jak przyznają urzędnicy, na zachodzie Europy niejednokrotnie dochodzi w szkołach do ekscesów na tle fundamentalizmu islamskiego.

 

 

Źródło: RBB24.de ; O2.pl ; Tagesspiegel

Fot.: PxHere ; Pixabay

Komentarze

Komentarze