Obrzydliwy nepotyzm! Syn Tuska z intratną posadą w gdańskiej spółce miejskiej

Zarząd Transportu Miejskiego w Gdańsku ma nowego „eksperta”. W miejskiej spółce głównym specjalistą ds. inwestycji został syn byłego premiera Donalda Tuska, Michał Tusk. Ta informacja wzbudziła poruszenie w mediach społecznościowych, z racji na poważna znamiona nepotyzmu. Powszechnie wiadomo, że szef Europejskiej Partii Ludowej ściśle współpracuje z prezydent Gdańska Aleksandrą Dulkiewicz. 

 

 

„Informujemy, że w wyniku zakończenia procedury naboru na ww. stanowisko urzędnicze został wybrany pan Michał Tusk, zamieszkały w Gdańsku. Wyżej wymieniony kandydat uzyskał niezbędną liczbę punktów. Zdaniem Komisji Rekrutacyjnej spełnia wymagania i warunki zawarte w ogłoszeniu oraz ma predyspozycje do pracy na powierzonym stanowisku” – poinformowało miasto za pośrednictwem BIP-u (Biuletyn Informacji Publicznej).

 

 

Sprawa budzi poważne wątpliwości z racji na powiązania rodziny Tusków z prezydent Aleksandrą Dulkiewicz. Również nie bez znaczenia jest przeszłość Michała Tuska, bowiem syn byłego premiera pracował w powiązanych z Amber Gold liniach lotniczych OLT Express. Przypomnijmy, że założyciel firmy Marcin P. został skazany za oszustwa. W wyniku przestępczej działalności całego układu wielu ludzi straciło oszczędności życia. W toku prac komisji śledczej powołanej z inicjatywy PiS okazało się, że Michał Tusk miał być świadomy niejasnych praktyk firmy. Jak sam stwierdził: „Razem wiedzieliśmy (z Donaldem Tuskiem – przyp. red.), że to jest, mówiąc tak kolokwialnie, lipa”.

 

 

Nominacja na intratne stanowisko w miejskiej spółce nosi także znamiona nepotyzmu. Czy więzy rodziny Tusków z Aleksandrą Dulkiewicz mogły być decydujące w naborze na specjalistę ds. inwestycji? Internauci stawiają także pytania czy sprawą równie skrupulatnie, co prywatnym życiem ludzi wspierających rząd, zajmą się media sprzyjające opozycji. Takie portale jak Onet, TVN czy Gazeta Wyborcza co prawda napisały o nominacji Michała Tuska na nowe stanowisko, ale zdają się nie widzieć w tym żadnych kontrowersji. Zasada obiektywizmu mediów, na którą zawsze się powołują, wymaga w tej sytuacji równie dokładnego zbadania sprawy. „Będzie to dla nich test na wiarygodność” – komentują internauci.

 

 

 

 

źródło: TVP Info

Komentarze

Komentarze