2.6 C
Warszawa
środa, 26 stycznia, 2022

Ekonomiści i prawnicy nie oszczędzają nowej opłaty reprograficznej!

Zobacz koniecznie

Co kryje się pod próbą nowelizacji ustawy o prawie autorskim? Czy projekt legislacyjny ustawy o artystach zawodowych będzie kolejną etatystyczną ingerencją w rynek? Mowa o nowym podatku, który tradycyjnie nazywany jest eufemistycznie opłatą. Chodzi rzecz jasna o opłatę reprograficzną, która wzrośnie o 4 proc. na de facto niemal wszystkie urządzenia elektroniczne. Innymi słowy, urządzenie rejestrujące, nośniki pamięci, czyli komputery, telewizory, telefony, tablety, aparaty fotograficzne, to wszystko już niebawem będzie droższe. W ostatniej chwili z listy skreślono smartfony. Czy należy się z tego cieszyć? Niekoniecznie…

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Platforma Obywatelska stworzyły niemal bliźniacze projekty postulujące podwyższenie opłaty reprograficznej. Cel? Uzyskanie środków na fundusz artystów i zapewnienie im (a zapewne także tzw. celebrytom mieniącym się artystami i do biednych nie należącym) odpowiednich funduszy i świadczeń emerytalnych. Fakt, w Polsce status artysty zawodowego praktycznie nie istnieje, ale istnieje za to instytucja, która mogłaby doskonale poradzić sobie z pozyskiwaniem środków dla artystów. Jest nią ZAIKS, który od lat znany jest z nieskutecznego ściągania tantiemów z tytułu praw autorskich. Dlatego resort kultury idzie w zaparte sięgając do kieszeni Polaków (wiceminister Gliński uważa, że zapłacą firmy, jednak eksperci rynkowi mają zazwyczaj przeciwne zdanie).

Ergo, zbliża się powtórka z casusu dodatkowych opłat od cukru w napojach. Wtedy też twierdzono, że ceny nie wzrosną lub wzrost będzie nieznaczny. Zbliża się także powtórka z blamażu MKiDN z wypłacania discopolowym (bardzo bogatym) zespołom zapomogi covidowej. Tym razem Polacy zrzucą się na nowy haracz ukryty w opłacie reprograficznej, a haracz dotknie także rodziców, którzy kupować będą dzieciom sprzęt elektroniczny (zwłaszcza w przypadku nauki zdalnej). Co na ten temat myślą eksperci?

– Jakby opłaty reprograficznej nie nazywać, podatkiem, składką, daniną czy właśnie opłatą to fizycznie to konsument będzie musiał sięgnąć do swojej kieszeni, coraz płytszej zresztą ze względu na inflację. Konsument sięgnie po swoje pieniądze, by uprzywilejowanej grupie społecznej, a nawet części tej grupy społecznej zasilić rachunki bankowe

– powiedział dr Marian Szołucha, ekonomista z Instytutu Prawa Gospodarczego w trakcie niedawnej debaty zorganizowanej z okazji zaprezentowania opinii Instytutu Staszica w sprawie projektu wprowadzenia opłaty reprograficznej.

Czy faktycznie konsument zapłaci za opłatę reprograficzną, czy jednak – jak życzeniowo chciałoby tego ministerstwo kultury – zapłacą na rzecz polskich artystów jedynie zagraniczne, wielkie korporacje?

– W sferze debaty publicznej pojawiają się wątpliwości (czy opłata reprograficzna obciąży kieszeń konsumenta – dop. Redakcji). Ostatnio pan Sidney Polak w programie Krzysztofa Stanowskiego, na kanale sportowym, starał się udowadniać, że opłata nie będzie przerzucana na konsumenta. Od strony teorii, ale i empirii ekonomicznej, chcę zwrócić uwagę na to, że już dawno zbadano, kiedy podatki i inne obciążenia publiczne są przerzucane na konsumenta albo innego uczestnika rynku, a kiedy nie

– rozpoczął wywód ekonomista.

– Otóż koreański, chiński, wszystko jedno jaki, ale producent takiego sprzętu będzie mógł przerzucić tę opłatę na polskiego importera albo w jeszcze większym stopniu na polskiego konsumenta wtedy, gdy ma on uprzywilejowaną lub przynajmniej silną pozycję  rynkową, a taką ma, bo przecież olbrzymia korporacja dalekoazjatycka ma pozycję znacznie silniejszą od polskiego importera czy tym bardziej konsumenta. A po drugie, daniny czy inne podatki przerzucane są wtedy, kiedy mamy do czynienia z niską elastycznością cenową popytu. W tym przypadku mamy do czynienia z niską elastycznością, bowiem te towary, na które ma być ta opłata nałożona, stały się ostatnimi czasy towarami pierwszej potrzeby. Konsument musi mieć po prostu określoną liczbę telefonów, smartfonów, laptopów, tabletów w swoim domu, w swojej pracy, do różnych, niezbędnych w swoim życiu celów

-stwierdził.

– Z tego tytułu, z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością, można stwierdzić, że nie zagraniczne korporacje produkujące sprzęt, ale polskie firmy i w jeszcze większym stopniu polscy konsumenci poniosą ciężar opłaty

– podsumował dr Szołucha, który dodał, że w celu zrozumienia tego prostego mechanizmu wystarczy „poczytać kilka książek ekonomicznych”.

Takiej lektury należy życzyć urzędnikom resortu kultury.

Podobnie krytycznych wobec nowej daniny jest również wielu prawników.

– Projekt ustawy o uprawnieniach artysty zawodowego budzi szereg wątpliwości zarówno od strony polskich uregulowań konstytucyjnych jak i z punktu widzenia prawa Unii Europejskiej

– stwierdził dr hab. Krzysztof Koźmiński, radca prawny, partner w Kancelarii Jabłoński Koźmiński, prezes Fundacji Laboratorium Prawa i Gospodarki.

– Stawiam tezę, że ten projekt jest niezgodny nie tylko z szeregiem polskich uregulowań ustrojowych, takich jak np. zasada proporcjonalności, zasada ochrony prawa własności i nieingerencji nadmiernej w prawo własności, a także tych reguł konstytucyjnych, które dotyczą wykonywania działalności gospodarczej, m.in. zasady swobody, wolności działalności gospodarczej oraz zasady społecznej gospodarki rynkowej

– dodał ekspert prawny.

Według dr hab. Krzysztofa Koźmińskiego, argumentacja, że podobne regulacje funkcjonują w UE jest tylko częściowo prawdziwa. Jego zdaniem takie rozwiązania mogą być wprowadzane „tylko i wyłącznie mając charakter kompensacyjny, czyli jako rekompensata dla artystów, a nie natomiast jako rodzaj opłaty, która będzie przeznaczona na świadczenia socjalne”.

Pomysł podwyższonej opłaty reprograficznej, czyli narodowej zrzutki na artystów, negatywnie ocenia 75 proc. Polaków. Tylko 9 proc. popiera nową daninę. Negatywnie o idei podwyższania opłaty reprograficznej wypowiadał się prezydent Andrzej Duda podczas swojej kampanii wyborczej.

RW/Fot. Pixabay.com

Zobacz więcej

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Najnowsze